Bezmyślny pożar

Wyjątkową bezmyślnością wykazało się dwóch nastolatków, którzy podczas zakupów w Biedronce, omal nie wywołali wielkiej tragedii. Dla zabawy podpalili paczkę chipsów. Doszło do groźnego pożaru.


Młodzi piromani grasowali w sklepie przy ul. Woronieckiego w Lublinie. Idąc sklepową alejką, jeden z nich wyciągnął z kieszeni zapalniczkę i podpalił opakowanie z chipsami. Błyskawicznie buchnęły wielkie płomienie i zarządzono błyskawiczną ewakuację. Na szczęście cudem nikomu nic się nie stało. Pożar w zarodku stłumił jeden z klientów, który chwycił za gaśnicę i ugasił ogień. Straty w zniszczonym sprzęcie i towarze oszacowano na 135 tys. zł.
Po przejrzeniu nagrania z monitoringu wydało się, że podpalaczami jest dwóch nastolatków. Policja w poniedziałek opublikowała nagranie z apelem o pomoc w identyfikacji podejrzanych. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Niespełna dwie godziny później, dwaj nastolatkowie zgłosili się wraz z rodzicami na komisariat. To 14-letni mieszkańcy Lublina. Za swoje zachowanie odpowiedzą przed sądem rodzinnym. Ich opiekunowie, będą musieli pokryć wyrządzone szkody. LL