Bezpieczeństwo w elektrykach. Czy jest porównywalne ze autami spalinowymi?

Na temat samochodów elektrycznych i różnorodnych aspektów ich funkcjonowania powstało wiele mitów lub wątpliwości. Jednym z częściej powtarzających się zagadnień jest kwestia bezpieczeństwa e-aut. Wiele osób zadaje sobie bowiem pytanie: czy w razie wypadku pojazd elektryczny zapewnia kierowcy i pasażerom taki sam poziom bezpieczeństwa jak samochody spalinowe? Sprawdzamy.

Samochody elektryczne, choć nieco mniej skomplikowane mechanicznie, stawiają przed inżynierami szereg wyzwań, nieznanych z produkcji pojazdów z napędami konwencjonalnymi. Istotne jest bowiem takie zaplanowanie całego sposobu pracy zeroemisyjnego układu napędowego, które będzie uwzględniać konieczność zapewnienia pasażerom tzw. bezpieczeństwa biernego. W przypadku elektryków oznacza to, że wszystkie osoby przebywające na pokładzie auta w razie wypadku muszą być zabezpieczone np. przed porażeniem prądem zgromadzonym w bateriach.

Oczywiście każdy z producentów przykłada ogromną wagę do zapewnienia możliwie jak najwyższych standardów bezpieczeństwa w swoich pojazdach. O tym, czy udaje im się osiągnąć ten cel można się przekonać analizując wyniki testów prowadzonych przez instytut Euro NCAP oraz amerykański NHTSA. Sprawdźmy, jak w badaniach wypadło jedno z najpopularniejszych aut elektrycznych w Europie.

Nissan Leaf jest bezpieczny dla dorosłych jak… Audi A6!

Pracownicy wymienionych wyżej organizacji zawodowo zajmują się rozbijaniem samochodów. W symulowanych warunkach przeprowadzają wypadki i sprawdzają, w jaki sposób konstrukcje aut zachowują się w czasie zderzenia i jak dobrą ochronę zapewniają one kierowcom oraz pasażerom. W 2018 roku do hal Euro NCAP trafiły trzy pojazdy elektryczne. Każdy z nich otrzymał maksymalną notę na poziomie 5 gwiazdek. W przebadanej trójce ważne miejsce zajmuje przede wszystkim Nissan Leaf. Kompaktowy samochód jest najpopularniejszym elektrykiem w Europie – tylko w zeszłym roku sprzedano ok. 40 tysięcy egzemplarzy. Tym bardziej cieszyć może wysoka nota za ochronę dorosłych pasażerów, w przypadku tego modelu utrzymująca się na poziomie 93%. To świetny wynik, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, że podobny wynik osiągnęło spalinowe Audi A6, plasujące się… dwa segmenty wyżej.

W Nissanie Leaf inżynierowie Euro NCAP bardzo wysoko ocenili również poziom ochrony zapewniony dzieciom (86%) oraz pieszym (71%). Jak te wyniki wypadają na tle konkurencji? Plasują one Japończyka na pozycji jednego z liderów, wystarczy zestawić je z oceną jednego z popularniejszych modeli spalinowych w Europie. W roku 2018 instytut przebadał również nową generację Forda Focusa. Amerykański hatchback identycznie jak Leaf uzyskał notę pięciu gwiazdek, ale obniżył poziom ochrony dorosłych pasażerów o 8 punktów procentowych. Słabiej od Nissana poradziła sobie też przebadana w roku 2017 Kia Stonic, Hyundai i30, Honda Civic czy Alfa Romeo Giulietta.

Co z badaniami NHTSA? W roku 2018 swoją świetną formę w amerykańskich testach potwierdziła Tesla Model 3. Amerykański sedan w każdej z badanych kategorii dostał maksymalną notę pięciu gwiazdek i otrzymał tytuł jednego z najbezpieczniejszych modeli. Dla przykładu podczas bocznego uderzenia przeszkoda wbiła się w karoserię Modelu 3 na trzykrotnie mniejszą głębokość niż np. w Volvo S60. W tym samym badaniu niewiele gorsze wyniki uzyskały pozostałe modele produkowane przez amerykańską firmę. NHTSA wysoko oceniła poziom bezpieczeństwa gwarantowany przez Model S i Model X.

Citroen e-Mehari – bezpieczeństwo nie jest priorytetem

Samochody elektryczne mają dopracowane układy napędowe i oferują wysoki poziom bezpieczeństwa. To jednak nie zmienia faktu, że w przeszłości napęd zeroemisyjny miał kilka wpadek na polu ochrony pasażerów. Jedna z nich dotyczyła finezyjnego modelu Citroen e-Mehari. Francuski, lifestylowy crossover choć ma zachwycającą koncepcję, podczas badania w hali Euro NCAP w roku 2017 uzyskał wynik na poziomie zaledwie…3 gwiazdek! O ile ochrona dorosłych pasażerów została oceniona na przeciętne 74%, o tyle liczba systemów asystujących uzyskała już bardzo słaby wynik na poziomie 25%. Nie był to oczywiście najgorszy wynik w historii testów (co pewien czas zdarzają się niechlubni „rekordziści”, zdobywający zaledwie 1 gwiazdkę, jak np. Jeep Wrangler), ale trudno też uznać go za powód do dumy.

Wpadki samochodów elektrycznych na polu bezpieczeństwa nie odnoszą się jednak wyłącznie do testów zderzeniowych. Pojawiają się również doniesienia o realnych wypadkach na drogach. W drugiej połowie roku 2018 media informowały o kolejnych przypadkach samoczynnego zapłonu Tesli. Winne temu były prawdopodobnie spięcia występujące w pokładowych zasobnikach energii. To jednak nie koniec problemów. Tesla walczyła z jeszcze jedną wadą – nadmierną ufnością kierowców w stosunku do systemu autonomicznego. Tak stało się np. w USA, gdy Model S nie zauważył przebudowy drogi. Autopilot zamiast lekko skręcić w prawo, pojechał prosto i otarł bokiem nadwozia o barierę energochłonną.

Czy powyższe doniesienia należy uznać za sygnał, że samochody elektryczne nie oferują wystarczająco wysokiej ochrony w razie wypadku? Absolutnie nie. Zachowanie konstrukcji pojazdu w sytuacji zderzenia może być różne – dotyczy to zarówno elektryków, jak i aut spalinowych. Nie ma podstaw, by uznać, że samochody elektryczne słabiej chronią pasażerów – przeciwnie, często zapewniają wyższy standard bezpieczeństwa. Należy jednak zwracać uwagę zarówno na wyniki testów, jak i systemy dostępne na pokładzie danego modelu. I niezależnie od ich dostępności, zawsze polegać przede wszystkim na własnym zdrowym rozsądku oraz  intuicji. Jak pokazuje przykład Tesli, zbytnia ufność w nieomylność technologii może być zgubna. To jednak również odnosi się do każdego pojazdu, niezależnie od rodzaju napędu.

W tym miejscu warto przypomnieć, że nad uruchomieniem produkcji polskiego samochodu elektrycznego pracuje właśnie spółka ElectroMobility Poland we współpracy z uznanym partnerem technicznym – EDAG Engineering. Według zapowiedzi, firmy dołożą wszelkich starań, aby opracować pojazdy spełniające wysokie normy jakościowe, również w zakresie bezpieczeństwa.