Bezpłatna komunikacja za droga

Nie ma szans w najbliższych latach na całkowicie bezpłatną komunikację miejską w Chełmie. Miasto musiałoby o co najmniej 3 mln zł zwiększyć dotację dla Chełmskich Linii Autobusowych, a na to w budżecie nie ma pieniędzy.

– W Polsce jest tylko kilka niewielkich miast, w których funkcjonuje bezpłatna komunikacja miejska – twierdzi Zbigniew Grzesiak, prezes Chełmskich Linii Autobusowych. – Ich samorządy wcześniej przekazywały dość wysokie dotacje, które pokrywały nawet 80 proc. kosztów funkcjonowania spółek. W pewnym momencie uznały, że jak dołożą do 100 proc., budżety miast aż tak bardzo nie ucierpią.
W ostatnim czasie uchwałę o wprowadzeniu bezpłatnej komunikacji miejskiej dla dzieci i młodzieży wszystkich rodzajów szkół przyjęła rada miasta Gdańsk. Ma obowiązywać od połowy br. O darmowe przejazdy komunikacją miejską niejednokrotnie pytali chełmscy radni z opozycji. Z podobnym pytaniem do redakcji zwrócił się jeden z naszych czytelników. – Skoro w innych miastach jest to możliwe, to dlaczego w Chełmie nie można wprowadzić bezpłatnych przejazdów autobusami? – pyta.
Chełmskie Linie Autobusowe w 2017 roku ze sprzedaży biletów uzyskały przychód w wysokości prawie 3,6 mln zł. Gdyby rada miasta zdecydowała o bezpłatnej komunikacji, te pieniądze musiałaby znaleźć w budżecie Chełma. – Może nie całą kwotę, bo przy darmowej komunikacji nie byłoby kontrolerów biletów, należałoby zlikwidować punkty sprzedaży biletów, a co za tym idzie ograniczyć zatrudnienie – mówi prezes Grzesiak. – W każdym bądź razie miasto musiałoby zwiększyć dotację dla spółki o 3,1 mln zł. To nie są małe pieniądze. Przecież nikt nie będzie świadczył pracy za darmo, a paliwa nie dostaniemy w prezencie. Wiadomo, że komunikacja miejska w żadnym mieście nie będzie rentowna. Musi być dotowana z budżetu miasta, zresztą tak stanowią unijne przepisy.
Urzędnicy z chełmskiego magistratu przekonują, że część grup społecznych jest objęta bezpłatnym korzystaniem z komunikacji miejskiej. – Miasto realizuje obowiązek zapewnienia bezpłatnych i ulgowych przejazdów komunikacją miejską, w tym dla dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym, które korzystają ze zwolnień i ulg, zgodnie z uchwałą rady miasta – wyjaśnia prezydent Chełma, Agata Fisz. – Dodatkowo do bezpłatnych przejazdów są uprawnieni inwalidzi wojenni i wojskowi oraz towarzyszący im opiekunowie, inwalidzi niezdolni do samodzielnej egzystencji, posłowie i senatorowie, przewodniczący rad osiedli, osoby niewidome, umundurowani funkcjonariusze policji, straży granicznej, straży pożarnej, czy straży miejskiej, osoby po 72. roku życia, zasłużeni honorowi dawcy krwi.
Urzędnicy policzyli też, że wprowadzenie całkowicie bezpłatnej komunikacji miejskiej dla dzieci i młodzieży szkolnej, nieobjętych zwolnieniami i ulgami, kosztowałoby około 1 mln zł. – Znalezienie takiej kwoty w budżecie miasta wiązałoby się ze zmniejszeniem wydatków na inne cele, np. opiekę zdrowotną, opiekę społeczną, czy poprawę infrastruktury drogowej – twierdzi A. Fisz.
Urzędnicy podkreślają również, że ceny biletów za przejazdy komunikacją miejską w Chełmie są znacznie niższe, aniżeli w innych miastach. Bilety normalny w naszym mieście kosztuje 2,60 zł, podczas gdy np. w Krakowie 3,80 zł, a w Lublinie 4 zł.
Miasto w budżecie na 2018 rok dla Chełmskich Linii Autobusowych zaplanowało dotację w wysokości 5,5 mln zł, w tym podatek 8-procentowy podatek VAT, który spółka musi odprowadzać. (s)