Bitwa o jesion

Zagrażające bezpieczeństwu drzewo stało się powodem sobotniej batalii strażaków z mieszkańcami Rożdżałowa. Właściciel działki usilnie zabraniał dostępu do starego jesionu, interweniowali policjanci i urzędnicy.

Zgłoszenie do interwencji, która z pozoru mogła wydawać się mało problematyczna, zmobilizowało chełmskie służby na kilka godzin. 10 marca, rankiem, dwa zastępy straży pożarnej pojechały do Rożdżałowa (gmina Chełm). Mieszkańcy zawiadomili strażaków o stwarzającym realne zagrożenie drzewie. Po ostatnich mrozach kora jesionu, stojącego na prywatnej, mniej więcej 20-metrowej działce sąsiada, pomiędzy dwoma domami, popękała. Stare drzewo zaczęło się jeszcze bardziej niż dotychczas chylić w stronę jednego z domostw. Konieczne było przycięcie gałęzi, ale właściciel działki kategorycznie zabronił strażakom działania i wjazdu ciężkim sprzętem na jego posesję. Nie pomagały tłumaczenia. Na miejsce zjechał nawet, sprawdzić, co się dzieje, pracownik Urzędu Gminy Chełm. Ostatecznie kilkugodzinną batalię o jesion udało się zakończyć. Wezwani do pomocy policjanci przekonali właściciela działki, że bezpieczeństwo jego i jego sąsiadów jest ważniejsze, a strażacy ścięli koronę jesionu. (pc)