Biznesmeni w rozterkach

Podczas forum z przedsiębiorcami i prezesem BCC Markiem Goliszewskim spotkał się wicemarszałek Krzysztof Grabczuk

Z jednej strony szanse, z drugiej zagrożenia. O tym, co czeka przedsiębiorców, rozmawiano w Lublinie podczas forum, organizowanego przez Lożę Lubelską Business Centre Club
i Lubelskie Forum Pracodawców.
– Widzimy szansę przede wszystkim w pobudzeniu inwestycji i zapowiedziach tego, co w strategii odpowiedzialnego rozwoju zapowiada i stara się realizować premier Morawiecki, czyli wzroście inwestycji oraz w prawdziwej realizacji Konstytucji Biznesu – mówił podczas spotkania Marek Goliszewski, prezes BCC, skupiającego w kraju blisko dwa tysiące firm i przedsiębiorców, zatrudniających około 600 tys. pracowników.
Zamówienia i pracę dla firm ma przynieść w 2017 roku uruchomienie inwestycji na poziomie 40 mld, które zapowiedział premier. Olbrzymią szanse prezes BCC upatruje także w tym, co zostało sformułowane w Konstytucji Biznesu.
– Domniemanie niewinności przedsiębiorcy, interpretowanie wątpliwości przy okazji kontroli na jego rzecz, wpisanie zasady „co prawem nie jest zabronione jest dozwolone”, prawo do błędu przedsiębiorcy – z tych zasad, które mają dotyczyć przedsiębiorcy, to są te najważniejsze. Ale ta Konstytucja ogranicza także ilość kontroli. Są zapowiedzi ograniczenia biurokracji, zmniejszenia ilości licencji, zezwoleń, poprawa wymiaru sprawiedliwości. W tym upatrujemy po roku sprawowania rządu przez PiS szans dla gospodarki i przedsiębiorców – przyznał Goliszewski.
Zagrożenia związane są z kolei z wydatkami państwa i szansą na realizację obietnic wyborczych (program 500+, obniżony wiek emerytalny i pomoc frankowiczom), a także w skali udziału państwa w gospodarce oraz ciągle za małym zaufaniem państwa do przedsiębiorców.
– Inwestycje i realizacja tych wszystkich wydatków wyborczych będą rok w rok już niedługo kosztowały dodatkowo około 150 mld zł. Pytanie, skąd wziąć pieniądze? – mówił Goliszewski, zaznaczając, że gdy w państwowej kasie brakować będzie środków możemy obawiać się restrykcyjnych działań.
– Może to oznaczać, że w poszukiwaniu pieniędzy rozpoczną się kontrole wśród przedsiębiorców. W konsekwencji takich działań firmy mogą przestać się rozwijać, inwestować i zatrudniać – dodał.
W dyskusji obecni na spotkaniu lubelscy przedsiębiorcy zwrócili uwagę między innymi na zły odbiór w społeczeństwie przedsiębiorców. – Musimy pracować na swoje dobre imię – apelował do do licznego grona, Zbigniew Michalak z Lubelskiego Forum Pracodawców. KB