Blisko epidemii

Lekarze nie są w stanie przyjąć wszystkich pacjentów, którzy się zgłaszają. Tak uciążliwego, grypopochodnego wirusa dawno w naszym regionie nie było. W ciągu tygodnia liczba zachorowań wzrosła aż siedmiokrotnie.

– W poniedziałek, wtorek, środę i czwartek próbowałam zarejestrować się na wizytę w przychodni przy ulicy Połanieckiej i się nie udało – mówi chełmianka. – Każdego poranka, gdy ja lub mąż zjawialiśmy się w okienku rejestracji, numerków do lekarza już nie było. Ja leczę się jeszcze dostępnymi w aptece lekami, ale choruje moje dziecko i nie wiem, co dalej robić.

Mariusz Żabiński, dyrektor Miejskiego Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Chełmie, potwierdza, że problemy z rejestracją są. Bo po raz pierwszy od dawna zachorowalność jest tak wielka, podobnie, jak wielki jest deficyt lekarzy.

– Zgłoszeń od pacjentów jest tyle, że fizycznie nie jesteśmy w stanie przyjąć wszystkich – przyznaje dyrektor Żabiński. – Jeden lekarz przyjmuje jednego dnia około sześćdziesięciu – siedemdziesięciu pacjentów, czyli i tak więcej niż powinien. Gdyby miał przyjąć wszystkich, którzy się zgłaszają, byłoby to około dwustu pacjentów w ciągu dnia. To niemożliwe.

Lekarze mówią, że to pierwszy sezon o tak wielkiej zachorowalności od około dwudziestu lat. Duże znaczenie odgrywa tu pogoda. Wahania temperatur i brak mrozu sprawiają, że bakterie i wirusy mają świetne warunki do rozwoju i rozprzestrzeniania się. Wirus, który krąży w naszej okolicy charakteryzuje się wysoką gorączką, bólem brzucha, głowy.

Siedmiokrotny wzrost w ciągu tygodnia

Wirus grypy i infekcje grypopochodne najczęściej atakuje dzieci, młodzież i osoby starsze. W województwie lubelskim z powodu niskiej frekwencji zamykane są kolejne szkoły. Jeśli chodzi o powiat chełmski, to niedawno odwołano na kilka dni lekcje w szkole w Rudzie-Hucie. W chełmskich przedszkolach i szkołach frekwencja jest jednak najniższa od lat. W niektórych klasach, zwłaszcza nauczania początkowego lub oddziałach przedszkolnych zjawia się po kilkoro dzieci.

W niektórych placówkach zdarzały się dni, kiedy na zajęcia nie przyszedł ani jeden przedszkolak. Grypa bywa szczególnie groźna u osób starszych. W województwie lubelskim odnotowano już kilka przypadków śmiertelnych. Ofiarami byli seniorzy. Z kolei w powiecie chełmskim z powodu ciężkiego przebiegu grypy hospitalizowano dwie osoby. Elżbieta Kuryk, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Chełmie, mówi, że w ostatnich tygodniach odnotowano rekordowy w tym sezonie wzrost zachorowalności.

Dane z ostatnich „tygodniówek” są alarmujące. W pierwszym tygodniu lutego odnotowano 92 przypadki grypy rozpoznanej przez lekarzy na podstawie objawów klinicznych (nie laboratoryjnie). Z kolei, w kolejnym tygodniu tj. od 8 do 15 lutego odnotowano już 688 przypadków takich zachorowań.

– To aż siedmiokrotny wzrost – mówi dyrektor Kuryk. – To wciąż jeszcze nie epidemia, ale zalecamy, aby szczególnie zadbać o przestrzeganie higieny. Jeśli kichamy, zasłaniajmy usta, myjmy dokładnie ręce. (mo)