Blokujesz kolejkę – zapłacisz

Pacjenci poradni, którzy nie zjawią się na umówioną wizytę a jej nie odwołają, będą płacić kary – zapowiada ministerstwo zdrowia. W chełmskim szpitalu już przestrzegają przed takimi sankcjami.

Kolejki do lekarzy to w Polsce prawdziwa zmora. Na wizytę u specjalisty (opłacaną w ramach NFZ) czeka się miesiącami a zdarza się, że i latami. Minister zdrowia Łukasz Szumowski uważa, że jest sposób, by trochę skrócić gehennę pacjentów. W jednym z wywiadów przyznał, że resort zdrowia rozważa wprowadzenie kar dla pacjentów, którzy rezerwują wizyty u specjalistów a później, bez ich odwoływania, nie pojawiają się na nich. – Blokują w ten sposób miejsca innym potrzebującym pomocy – mówił minister.

Rzeczywiście zdarza się, że zaplanowane w długim terminie wizyty kolidują z innymi obowiązkami – rodzinnymi czy zawodowymi. – Ale są przypadki, że pacjenci rejestrują się w kilku miejscach – mówi Lech Litwin, zastępca dyrektora ds. lecznictwa w chełmskim szpitalu. – Przez to niepotrzebnie wydłuża się czas oczekiwania na wizyty do specjalistów. Stąd nerwy i pretensje do nas.

Dyrektor Litwin mówi, że o pomyśle ministra słyszał, ale nie wie, jak w praktyce ma wyglądać. Ale pracownicy przyszpitalnych poradni już uczulają pacjentów, że mogą ich spotkać kary, jeżeli nie odwołają umówionych wizyt. Zapowiadano to w poradni endokrynologicznej. – Gdy okazywało się, że niektórych pacjentów nie ma, pracownicy mówili, że będą kary – poinformowała nas jedna z oczekujących w kolejce. (bf)