Bóg się rodzi, rodzi się nadzieja

Od trzynastego wieku nieodłącznym elementem świąt są bożonarodzeniowe szopki

Bóg się rodzi, moc truchleje…


Przyjście Jezusa Chrystusa na świat było oczekiwane i przepowiedziane przez proroków na dwadzieścia wieków przed Jego narodzeniem. Według proroctw Starego Testamentu Mesjasz miał się narodzić z dziewicy w mieście Betlejem, jako „Bóg Mocny”, który będzie uzdrawiał niewidomych, głuchych i chromych, zostanie zdradzony przez przyjaciela, wydany na mękę i śmierć, będzie „wzgardzony i odepchnięty przez ludzi”, obarczy się naszym cierpieniem, zostanie „przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy”, będzie stracony wraz z przestępcami, ale powstanie z martwych.

Mesjasz przyszedł nie tak, jak oczekiwano, poród odbył się w stajni, wśród zwierząt. Pozostałe proroctwa co do Jego osoby też spełniały się w sposób nieoczywisty. Zamiast „Boga Mocnego” widziano w nim proroka nawołującego do miłości, łagodności, miłosierdzia. Wreszcie skazano go na śmierć – po ludzku Chrystus przegrał… chociaż od tego wydarzenia rozpoczęła się nowa era w życiu ludzkości.

Dawniej  święto nieznane

Przez kilkaset lat po narodzeniu Jezusa tego wydarzenia nie wspominano. Chrześcijanie świętowali fakt, że Jezus zmartwychwstał i żyje. Pierwsze zapiski o Bożym Narodzeniu, pochodzą dopiero z 354 roku. W IV w. z polecenia rzymskiej cesarzowej Heleny wzniesiono w Betlejem, w miejscu, gdzie narodził się Jezus, bazylikę Narodzenia Pańskiego. Św. Franciszek był pomysłodawcą pierwszej szopki betlejemskiej. Zbudowano ją w 1223 roku w wiosce Greccio koło Rieti. W tamtych czasach zaczęto również odprawiać pasterki – msze święte upamiętniające nocną wizytę pasterzy w stajni, gdzie urodził się Jezus.

Świąteczne zwyczaje

Większość świątecznych zwyczajów ukształtowała się w XVII w. W dniu wigilii tradycją w Polsce jest powstrzymanie się od potraw mięsnych. Protestanci nie zachowali specjalnych przepisów odnośnie jedzenia mięsa. Chrześcijan prawosławnych obowiązuje w tym dniu ścisły post.

Kulminacyjnym punktem wigilii jest wieczerza, która ma charakter wybitnie religijny. Przeżywana w rodzinach, w duchu jedności, wspólnoty i miłości, głęboko zapada w dusze i przybliża klimat nocy betlejemskiej. Zaczyna się czas rodzinnych spotkań, wręczania upominków, ale również czas refleksji i wyraźnego zwolnienia tempa życia. Tradycja obchodzenia świąt Bożego Narodzenia jest bardzo mocno związana z poczuciem wspólnoty i rodzinnym charakterem tego okresu. Także osoby niewierzące czy niepraktykujące przyznają, że to wyjątkowy czas. Niewątpliwie te święta niosą ze sobą specyficzną atmosferę i dar wzajemnego zrozumienia, często wybaczenia i poczucia bliskości, a tego potrzebuje każdy niezależnie od światopoglądu.

Ze świętami są oczywiście związane różne piękne zwyczaje, jak chociażby funkcjonujący od XVIII w. zwyczaj łamanie się opłatkiem czy kolędowanie. Łamanie się opłatkiem oznacza wzajemne poświęcenie się jednych dla drugich i uczy, że nawet ostatni kawałek chleba należy podzielić z bliźnim. Jest wyrazem miłości, przyjaźni, pojednania i pokoju. Powszechnie zachował się zwyczaj wkładania siana pod obrus na stole, przy którym będzie spożywana uroczysta wieczerza wigilijna. Przypomina on ubóstwo groty betlejemskiej i Maryi, która złożyła Dziecię na sianie w żłobie. Dodatkowe nakrycie stawiamy dla podróżnego, przypadkowego gościa.

Pozostawiając wolne miejsce przy stole, wyrażamy serdeczną pamięć o naszych bliskich, także zmarłych, którzy nie mogą spędzić świąt razem z nami. Choinkę, która przywodzi na myśl „ drzewo życia” z raju, według tradycji powinno się ubierać w dniu, w którym wspominamy naszych pierwszych rodziców – Adama i Ewę. Przypomina ona naukę o upadku i odkupieniu rodzaju ludzkiego. Drzewko bożonarodzeniowe z zielonymi gałązkami jest symbolem życia wiecznego, które wysłużył nam Jezus Chrystus. Światła umieszczane na choince przypominają światło, jakie rozbłysło nad grotą betlejemską w dniu narodzenia Chrystusa – „Światłości Prawdziwej”. Ozdoby choinkowe symbolizują łaski Chrystusowe zsyłane na ludzi oraz nasze dobre uczynki, dzięki którym istniejący świat i my stajemy się lepsi, bliżsi Temu, który narodził się w stajence w Betlejem.

Elżbieta Kasprzycka