Bohaterski, ale tragiczny zryw

Uroczystości pod pomnikiem upamiętniającym miejsce straceń powstańców styczniowych w Lublinie

22 stycznia obchodzono 155. rocznicę wybuchu powstania styczniowego.


Lublinianie modlili się za poległych w kościele garnizonowym. Uczczono pamięć zesłanych na Sybir i poległych w walce. Po uroczystej mszy uczestnicy przeszli na miejsce straceń, gdzie przy pomniku zapalili znicze i złożyli kwiaty. Chodzi o monument przy ul. Langiewicza, nieopodal Chatki Żaka, a mogiła powstańców z kolei znajduje się przy ul. Lipowej. Wśród uczestników uroczystości znaleźli się kombatanci, wojskowi, rodziny i potomkowie poległych, a także młodzież szkolna.
Podczas powstania styczniowego stoczono wiele bitew i walk, również w okolicach Lublina, np. pod Żyrzynem, gdzie doszło do największego, polskiego zwycięstwa. Znaczną rolę odegrały klasztory dominikanów i kapucynów, które służyły jako kryjówki dla poszukiwanych przez władze carskie spiskowców. Ludność cywilna ofiarnie wspierała powstanie, ale po jego klęsce poniosła olbrzymie konsekwencje w postaci bezwzględnych represji ze strony Rosji. O tym wszystkim przypominano podczas poniedziałkowych uroczystości.
– Represje po powstaniu styczniowym były olbrzymie, wręcz okropne. Nie tylko trzeba było opuszczać Królestwo Polskie, Polacy nie tylko byli zsyłani w głąb Syberii, ale przede wszystkim zabierano im majątki, rusyfikowano administrację i szkolnictwo – mówił dr Robert Derewenda , historyk Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
Dodatkowo w niedzielę, 21 stycznia w Muzeum Wsi Lubelskiej można było na własne oczy zobaczyć, jak wyglądało życie powstańców. Zwiedzający mogli obejrzeć inscenizację złożenia przysięgi powstańczej i odczytania manifestu z 1863 roku, który został wydany w Warszawie przez Tymczasowy Rząd Narodowy. Manifest wzywał do walki przeciw Imperium Rosyjskiemu. Był skierowany do wszystkich mieszkańców przedrozbiorowej Polski, tj. Polaków, Litwinów, Rusinów i Żydów. Zakładał powstanie niepodległego państwa, równe prawa dla wszystkich obywateli i uwłaszczenie chłopów.
W zrekonstruowanym specjalnie na ten dzień obozie można było zobaczyć scenki rodzajowe, np. odlewanie kul, kucie kos, pokaz broni czarnoprochowej, pokaz musztry, przygotowywanie opatrunków, a także gotowanie posiłków w kotłach. Jednym z elementów inscenizacji był też napad Kozaków i bitwa. Scena miała przybliżyć i zobrazować wydarzenia sprzed lat. Inscenizacje wykonało Stowarzyszenie Historyczne „Ćwieki” ze Starościna. Członkowie grupy rekonstrukcyjnej od lat przybliżają historię powstańców styczniowych, zachowując przy tym dużą dbałość o najmniejsze szczegóły, umundurowanie i broń.
– Powstanie styczniowe to największy i najbardziej tragiczny polski zryw. To także piękna karta naszej historii. Staramy się pokazać tamte wydarzenia m.in. poprzez scenki rodzajowe z życia obozu powstańczego. Rekonstruujemy także ówczesne stroje. Podczas Sejmu Wielkiego (Czteroletniego) kolor żółty stał się barwą województwa lubelskiego i tak też pozostało do dzisiaj – wyjaśniał Piotr Głuchowski ze Stowarzyszenia Historycznego „Ćwieki” ze Starościna.
Joanna Niećko