Boją się fal telefonii

Firma Orange Polska chce wybudować w centrum Włodawy wieżę telekomunikacyjną. Stacja bazowa telefonii komórkowej „WŁODAWA CENTRUM” ma być zlokalizowana na budynku Spółdzielni Mieszkaniowej przy ul. Przechodniej 22. Mieszkańcy są zbulwersowani. Decyzję w najbliższych dniach ma wydać burmistrz miasta, Wiesław Muszyński.

Na początku marca Orange Polska S.A. złożyła wniosek do burmistrza Włodawy, na podstawie którego zostało wszczęte postępowanie administracyjne w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia polegającego na budowie stacji bazowej telefonii komórkowej 84053/16767 „WŁODAWA CENTRUM” zlokalizowanego na działce o numerze ewidencyjnym 530/21 (obręb 1) położonej w mieście Włodawa przy ul. Przechodniej 22.
Do 22 marca można się było wypowiedzieć co do zebranych dowodów i materiałów oraz złożyć ewentualne wnioski lub zastrzeżenia w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia polegającego na budowie stacji bazowej telefonii komórkowej. I takie właśnie zastrzeżenie w postaci protestu złożyła grupa kilkudziesięciu mieszkańców okolicznych bloków. – Nam nie jest tu potrzebna żadna wieża – mówi pan Jerzy z ul. Jana Pawła II. – O tym, czy te fale szkodzą, czy nie, to jeszcze dokładnie nikt nie wie. A my nie chcemy, aby nasze dzieci się o tym dowiedziały po iluś tam latach, kiedy się okaże, że to szkodziło.
Rzeczona wieża to maszt z trzema antenami sektorowymi po bokach o wysokości 6,9 m. Budynek przy ul. Przechodniej wznosi się na wysokość 9,4 m, więc szczyt anteny będzie sięgał na wysokość ponad 16 m. Według projektantów fale radiowe mają tak omijać bloki mieszkalne, że żadnych zakłóceń ani niebezpieczeństwa dla ludzi nie będzie.
To już co najmniej drugie podejście operatora komórkowego do budowy wieży w tym miejscu. Przed kilkoma laty odmowę wydał starosta włodawski. Teraz o tym samym zdecyduje burmistrz, Wiesław Muszyński, który wyda, albo i nie, decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla tego przedsięwzięcia. – Cały czas do naszego urzędu wpływają protesty mieszkańców sprzeciwiających się budowie tej instalacji – mówi Muszyński. – W tym tygodniu będziemy analizować wszystkie aspekty tej sprawy i w oparciu o nie wydamy decyzję. Zapewniam jednak, że przede wszystkim weźmiemy pod uwagę zdanie mieszkańców – dodaje burmistrz. (pk)