Brakuje wielu milionów złotych

Park Ludowy

Firmy wciąż żądają większych kwot niż planowało na rewitalizację Parku Ludowego wydać miasto.

To czwarty przetarg na rewitalizację Parku Ludowego. Do tej pory potencjalni wykonawcy życzyli sobie znacznie większych kwot, aniżeli planował wydać ratusz, dlatego postępowania były unieważniane. Ostatni przetarg został ogłoszony 16 stycznia. W planach jest m.in. „wykonanie kompleksowej gospodarki zielenią obejmującej niezbędne wycinki krzewów i drzew” czy „wykonanie zabiegów pielęgnacyjnych istniejącej zieleni i nasadzenia nowych gatunków roślinności”.

Planowana jest też budowa: alejek, ścieżek dydaktycznych, zejść do rzeki, przystanku kajakowego, kładki pieszo-rowerowej nad Bystrzycą, stref wypoczynku, wybiegów dla psów, monitoringu, systemu bezprzewodowego dostępu do internetu, „dydaktycznego ogrodu wodnego”, oraz „dydaktycznego ogrodu roślin wodnych”. Inwestycja ma być dofinansowana ze środków unijnych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego na lata 2014-2020. Prace mają się zakończyć najpóźniej 30 września przyszłego roku i objąć obszar 22 hektarów.

Na oferty miasto czekało do końca stycznia. Ich otwarcie nastąpiło w poniedziałek, 11 lutego. Urzędnicy będą musieli podjąć trudną decyzję. Na rewitalizację parku ratusz chciał wydać prawie 27,6 mln złotych, zaś najtańsza oferta, którą złożył warszawski Budimex, opiewa na kwotę 34,4 mln złotych (brutto).

Pruszkowski Strabag zażyczył sobie 36,3 mln złotych, zaś firma Apis Polska, mająca swoją siedzibę w podkarpackim Jarosławiu, zaproponowała nieco ponad 37,7 mln złotych. Wszystkie firmy zadeklarowały czteroletni okres gwarancji. Czy ratusz zdecyduje się dołożyć brakujące środki? A może postępowanie znowu zostanie unieważnione? Decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. Grzegorz Rekiel