Budzyński powalczy o tytuł

Piotr Budzyński trzeci raz w tym sezonie stanął na podium.

Trzecie miejsce w klasie SC Cup podczas VI rundy Oponeo Mistrzostw Polski Rallycross zwiększyło szanse Piotra Budzyńskiego na zdobycie tytułu II wicemistrza Polski, ale o awans na podium w łącznej klasyfikacji sezonu kierowcy Automobilklubu Lubelskiego Sport nie będzie łatwo. Podczas zawodów w Toruniu najlepszy tegoroczny występ zanotował Paweł Hurko, którego seicento w barwach Automobilklubu Chełmskiego dotarło na metę zawodów jako dziewiąte.


Budzyński przed ostatnią rundą, zaplanowaną na październik w Słomczynie, traci do trzeciego w klasyfikacji Damiana Litwinowicza (A. Wielkopolski) tylko 6 punktów, co może być zapowiedzią sporych emocji na podwarszawskim autodromie. Niestety, w tym roku nie było to szczęśliwe miejsce dla naszego zawodnika: dwukrotnie uplasował się poza pierwszą trójką – siódma i piąta lokata – czyli nieco poniżej oczekiwań. Dodatkowo obecne ustawienia seicento dobrze sprawdzały się jedynie na suchej, twardej nawierzchni – gorzej było na szutrowych fragmentach toru, na których auto nie prowadziło się należycie. Budzyński zapowiedział intensywne prace podczas treningu nad korektą zawieszenia, co, miejmy nadzieję przełoży się na szybszą jazdę i pozwoli mu na realną walkę o tytuł.
O wiele lepiej wyglądał dotychczasowy bilans startów Piotra w Toruniu – w pierwszej połowie sezonu dwukrotnie finiszował tuż za zwycięzcą. We wspomnianej na wstępie VI rundzie kierowca AL ukończył kwalifikacje na 4. miejscu, a w półfinale „B” był drugi. W finale miał sporą szansę na powtórzenie wyniku z poprzednich startów, jednak nieco słabszy początek biegu sprawił, że musiał zadowolić się lokatą na najniższym stopniem podium.
Z kolei Hurko przez cały sezon zmaga się z problemami silnika seicento, którego niedostateczna moc uniemożliwia nawiązanie równorzędnej walki z rywalami. Szczególnie to odczuł podczas sierpniowych zawodów w Słomczynie, na torze preferującym mocne auta. Konkurenci zyskiwali dużą przewagę od razu po starcie i w efekcie Paweł, mimo ryzykownej jazdy, zakończył rywalizację już w kwalifikacjach (14 m.).
Zupełnie inaczej ułożyły się dla Hurko zawody na torze w Toruniu, na którym większe znaczenie ma technika jazdy. W drugim biegu kwalifikacyjnym dojechał tuż za zwycięzca, wysoko plasując się w dwóch innych. Mocny kontakt z rywalem na ostatnim okrążeniu półfinału „A” sprawił, że uszkodzeniu uległo zawieszenie seicento i kierowca ACh nie dotarł do mety; w zawodach został sklasyfikowany na 9. pozycji. Tegoroczne starty Hurko traktuje czysto treningowo, a ewentualne prace nad poprawą osiągów auta zaplanował na przyszły rok. Po VI rundach Paweł zajmuje 13. miejsce w klasie SC Cup, ale przy odrobinie szczęścia na ostatnich zawodach ma szansę wbić się do pierwszej dziesiątki klasyfikacji.
Łukasz Głowacki