Burmistrz emeryt, a na urzędzie

Tadeusz Górski, burmistrz Rejowca, dołączył do grona emerytów, co starał się skrzętnie ukrywać od roku. Oczywiście nie musiał ustępować z urzędu, żeby pobrać ponad 60 tys. zł odprawy, a teraz oprócz pensji brać wysoką emeryturę. Co innego jeśli prawa emerytalne nabywają pracownicy podległych mu jednostek. Tych od razu „goni” się z pracy.

Mimo, iż Tadeusz Górski wygrał ostatnie wybory na burmistrza Rejowca i nadal piastuje swoją funkcję, to po ustaniu kadencji w 2018 roku, a przed powołaniem na nową, został emerytem. Niby nie ma w tym niczego dziwnego, bo skończył 65 lat i jako mężczyzna nabył przysługujące mu prawa emerytalne. Ale swoje przejście na emeryturę starał się skrzętnie ukrywać. Oświadczenie majątkowe burmistrza za 2018 rok, z którego wynika, że pobrał świadczenia, pojawiło się w internecie znacznie później niż wskazywałyby na to przepisy. Do minionego tygodnia nie było też aktualnych oświadczeń samorządowców z Rejowca za 2019 rok. Chociaż wszystkie lokalne samorządy dawno je opublikowały. I chociaż na ich brak zwracaliśmy uwagę przewodniczącemu rady i burmistrzowi. Dlaczego?

Bo nie tylko mieszkańców Rejowca będzie kłuć w oczy, że burmistrz, chociaż nadal pracuje, pobrał sowitą odprawę emerytalną i wraz z bardzo wysoką pensją otrzymuje bardzo wysoką emeryturę.

Oczywiście wszystko odbywa się zgodnie z prawem. Pozwalają na to przepisy i sprytnie wykorzystany moment przed powołaniem na kolejną kadencję.

Gdy po wyborach w 2018 roku T. Górski już wiedział, że wygrał, to jeszcze przed zaprzysiężeniem na nową kadencję pobrał świadectwo pracy z urzędu i złożył w ZUS wraz z wnioskiem o wypłatę emerytury.

Burmistrz, podobnie jak wójt czy prezydent, jest wybrany przez mieszkańców i nie ma standardowej umowy o pracę, która wymagałaby rozwiązania przed złożeniem wniosku emerytalnego.

Ponadto dla osób, które uzyskały wiek emerytalny, nie ma też żadnych limitów kwot, które mogliby dorabiać na emeryturze. Stąd T. Górski może brać swoją pensję i całe świadczenie z ZUS. I mógł też, chociaż nadal pracuje, otrzymać z urzędu miasta odprawę, która po faktycznym zakończeniu pracy drugi raz nie zostanie już mu wypłacona.

Pobieranie przez wójtów emerytur nie jest niczym wyjątkowym. Młodszy o rok od burmistrza Górskiego Wiesław Pikuła, wójt Cycowa, również, oprócz pensji, pobiera emeryturę. Ale nie starał się tego ukrywać. A może burmistrzowi Górskiemu było trochę niezręcznie, bo w podległych miasteczku placówkach bez pardonu nakazuje pozbywać się emerytów z pracy? (bf)