Burzliwa debata o Sobiborskim Parku Narodowym. Emocje sięgnęły zenitu

Przed majówką w Gminnym Ośrodku Kultury w Hańsku odbyło się spotkanie poświęcone pomysłowi utworzenia Sobiborskiego Parku Narodowego. Wydarzenie zorganizowały Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków oraz Towarzystwo dla Natury i Człowieka. Już od pierwszych minut było jasne, że temat budzi ogromne emocje wśród mieszkańców regionu.

Na spotkanie przyszli nie tylko przedstawiciele organizacji inicjujących projekt, ale także samorządowcy z gminy Hańsk, na czele z wójtem Alanem Struskim. W sali zasiedli również leśnicy, rolnicy, wędkarze, myśliwi oraz aktywiści włodawskich struktur Konfederacji, którzy należą do najgłośniejszych przeciwników utworzenia parku. Obserwatorzy zwrócili uwagę na fakt, że mieszkańcy gminy Hańsk obecni tego dnia na sali nie stanowili nawet połowy zebranych. Dyskusja, która miała mieć charakter konsultacji społecznych, szybko przerodziła się w gorącą wymianę zdań. Momentami trudno było mówić o spokojnej debacie. Emocje brały górę, a kolejne wypowiedzi przerywano okrzykami z sali. Nie brakowało gwizdów, śmiechu i komentarzy, które utrudniały prowadzenie rozmowy. Osoby opowiadające się za powołaniem parku stanowiły zdecydowaną mniejszość. Każda ich wypowiedź spotykała się z natychmiastową reakcją części publiczności, często bardzo ostrą. Padały złośliwe uwagi, zdarzały się też personalne wycieczki. W takich warunkach trudno było o rzeczową wymianę argumentów. Jedna z uczestniczek spotkania, przyrodniczka i mieszkanka terenu parku narodowego, nie kryła zaskoczenia poziomem dyskusji. Jak podkreślała, była przygotowana na spór, ale skala emocji i sposób komunikacji ją zszokowały. – Każda wypowiedź, która nie była sprzeciwem wobec parku, była zagłuszana – relacjonowała. Jej zdaniem problemem była także dezinformacja na temat funkcjonowania parków narodowych i obawy mieszkańców przed zmianami.

Przeciwnicy projektu podkreślali, że utworzenie parku może ograniczyć rozwój gospodarczy regionu oraz wpłynąć na życie codzienne mieszkańców. Z kolei zwolennicy wskazywali na konieczność ochrony unikalnej przyrody Polesia oraz szansę na rozwój turystyki i promocję regionu. Spotkanie trwało blisko trzy godziny i pokazało, jak głęboko podzielona jest lokalna społeczność w tej sprawie. Dla jednych Sobiborski Park Narodowy to szansa na zachowanie cennych terenów przyrodniczych, dla innych źródło niepewności i obaw o przyszłość. Kolejne spotkanie zaplanowano z mieszkańcami gminy Włodawa. Odbędzie się ono 10 maja. (bm, fot. Przygody z Przyrodą)