Busem zdemolował cmentarz

Tego jeszcze nie było! Kierowcę dostawczego busa poniosła fantazja, stracił panowanie nad kierownicę i wjechał na cmentarz w Gorzkowie, uszkadzając po drodze ok. 10 grobów. O dziwo nic mu się nie stało.

Do nietypowego zdarzenia doszło w Gorzkowie w poniedziałek nad ranem. Kierujący dostawczym Volkswagenem 44-latek z Ukrainy na łuku drogi stracił panowanie nad autem, zjechał z drogi i uderzył w parkan cmentarza. W efekcie samochód wzbił się w powietrze, przeleciał nad ogrodzeniem i zatrzymał się na kilku nagrobkach. W sumie auto uszkodziło ok. 10 grobów. – Kierujący był trzeźwy. Z uwagi na to, że 44-latek nie miał stałego miejsca pobytu w Polsce, jeszcze tego samego dnia został doprowadzony do Sądu Rejonowego w Zamościu, który ukarał go grzywną – mówi Piotr Wasilewski, rzecznik krasnostawskiej policji. Mieszkańcy Gorzkowa zauważają, że to cud, iż szaleńcza jazda Ukraińca skończyła się jedynie zniszczeniem cmentarza. – W miejscu, w którym ten bus wypadł z szosy, jest parking i wejście na nekropolię. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby akurat w tym momencie ktoś chciał odwiedzić groby swoich bliskich – mówi nam jeden ze świadków zdarzenia. Mężczyzna podkreśla, że przy wjeździe do Gorzkowa, a to tam doszło do kolizji, stoi znak ograniczający prędkość do 40 km/h. – Po raz kolejny apelujemy do kierowców o bezwzględne stosowanie się do przepisów ruchu drogowego, rozwagę i ostrożność – podsumowuje Wasilewski. (kg, fot. ps)