Był tak pijany, że wypadł z kabiny

Wstyd na całą Europę. 31-latek z Wojsławic był tak pijany, że na środku brytyjskiej autostrady wypadł z kabiny ciężarówki, którą kierował. Przekonani, że stanęło mu serce, ludzie zatrzymywali się na poboczu, by ratować Polaka.

W oficjalnym komunikacie policja z hrabstwa Warwickshire w środkowej Anglii poinformowała o szczegółach tego szokującego zdarzenia. BBC szybko ustaliło, że jego sprawca, Paweł K. (31 lat), pochodzi z Wojsławic w woj. lubelskim. W ślad za stacją angielskie, a za nimi ogólnopolskie, media zaczęły powielać brytyjski komunikat policyjny, podkreślając oszołomienie, jakie zachowanie Pawła K. wywołało wśród Brytyjczyków.

Zaczęło się od telefonu pod numer alarmowy, w sobotę (11 stycznia), o godz. 19:15 brytyjskiego czasu. Służby ratunkowe zostały powiadomione o incydencie na drugim węźle na północ autostrady M6. Dzwonił inny uczestnik ruchu, który zobaczył, jak z kabiny kierowcy polskiej ciężarówki wypada na jezdnię człowiek. Od razu założono, że mężczyzna doznał ataku serca i stracił przytomność. Inni kierowcy zaczęli gwałtownie hamować, niektórzy – w trosce o mężczyznę – zjeżdżali z trasy na pobocze, by sprawdzić, co się stało i ratować Polaka. Angielskie służby z marszu podjęły też decyzję o zamknięciu autostrady. W tym czasie na sygnale gnały już karetki. Ale gdy ratownicy dotarli na miejsce, stało się dla nich jasne, że kierowca polskiej ciężarówki nie doznał ataku serca, a stracił przytomność, bo był kompletnie pijany.

– Czasami nawet my jesteśmy zszokowani tym, co widzimy – skomentowali sobotnie wydarzenie w mediach społecznościowych brytyjscy policjanci. – Był tak pijany, że nie mógł wstać. Jeśli spóźniliście się przez jego głupotę, podczas gdy my interweniowaliśmy przy zdarzeniu, dziękujemy za waszą cierpliwość.

Paweł K. został aresztowany pod zarzutem prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu i przewieziony do aresztu Leamington Spa, gdzie spędził noc. Badanie na zawartość alkoholu wskazało u niego prawie 2,4 promila.

– Jesteśmy niezmiernie wdzięczni, że nikt nie został zabity ani poważnie ranny w wyniku tego incydentu – powiedział inspektor Jem Mountford z policji w Warwickshire. – Paweł prawie trzykrotnie przekroczył limit jazdy po spożyciu alkoholu. Ryzykował nie tylko swoim życiem, ale każdego, kto korzystał z autostrady M6 w sobotni wieczór. Kilku członków społeczeństwa naraziło się na znaczne niebezpieczeństwo, zatrzymując swoje pojazdy na poboczu autostrady, aby pomóc temu człowiekowi.

W niedzielę K. został oskarżony i ponownie przewieziony do aresztu, a następnego dnia (13 stycznia) sąd uznał go winnym i wymierzył karę. 31-latek z Wojsławic otrzymał zakaz prowadzenia pojazdów przez 22 miesiące, 416 funtów grzywny (2071,68 zł) oraz 135 funtów (672,3 zł) kosztów sądowych. Musi też wpłacić 41 funtów (204,18 zł) na fundusz pomocy ofiar w UK. (pc, fot. Warwickshire Police)