Była demolka, nie ma gospodarza

Świetlicę w Sielcu zamknięto na cztery spusty. Po tym, jak ją zdemolowano, nikt się nie kwapi, aby zostać gospodarzem obiektu. – Po co wydawano unijne pieniądze na remont świetlicy, skoro teraz nic się tam nie dzieje? – pytają mieszkańcy wsi.

Trzy lata temu gmina Leśniowice za pośrednictwem Lokalnej Grupy Działania „Ziemi Chełmskiej” pozyskała dotację z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na remont remizy strażackiej w Sielcu. Urządzono w niej świetlicę. Za 38 tys. zł budynek odmalowano, wymieniono w nim okna i drzwi, wyposażono w nową instalację elektryczną, a także stoliki, krzesła, stoły do tenisa stołowego i gry w piłkarzyki. Młodzież z Sielca była zadowolona, bo w końcu miała gdzie się spotkać. Na początku, w świetlicy było sporo zajęć. Później zaczęto urządzać w niej imprezy zakrapiane alkoholem. Po jakimś czasie budynek był w opłakanym stanie. Zdemolowano go, a śpiewaczki z zespołu „Sielanki”, które urzędują na piętrze świetlicy, wystosowały w tej sprawie pismo do Rady Gminy Leśniowice. Przeprowadzono wizytację. W protokole pokontrolnym zwrócono uwagę na zniszczone meble, poniewierające się w budynku puste butelki, puszki, szkło, pety i inne śmieci. W protokole pokontrolnym, adresowanym do sieleckich radnych oraz Lucyny Dargiel, sołtys Sielca, nakazano dopilnować porządku w świetlicy i pilnie ustalić gospodarza i odpowiedzialnego za obiekt.
– W świetlicy nic się teraz nie dzieje, stoi pusta, zamknięta na cztery spusty, więc po co było wydawać pieniądze na remont? – pyta jeden z mieszkańców Sielca.
Sołtys Dargiel przyznaje, że gospodarz obiektu jeszcze nie został wyznaczony.
– Jeszcze nie podjęliśmy decyzji w tej sprawie – mówi sołtys Sielca. – Ale zrobiono już tam porządek.
Wiesław Radzięciak, wójt gminy Leśniowice, pozostawia tę kwestię do rozstrzygnięcia sołectwu.
– Jest zima, świetlica jest zamknięta i na razie jest spokój – mówi wójt. – Nie zamierzamy administrować tego typu obiektami za samorządy wiejskie. (mo)