Całe miasto w oku kamery

Montaż kamer potrwa do końca roku

W mieście rozpoczął się montaż nowych kamer monitoringu ulicznego. Potrwa do końca grudnia. W sumie nowych kamer będzie 25. Zawisną one w miejscach wskazanych przez mieszkańców w ankiecie zorganizowanej przez Straż Miejską.


– Zainteresowanie ankietami wśród mieszkańców było bardzo duże Otrzymaliśmy kilkaset wypełnionych formularzy. Na podstawie ankiety wytypowaliśmy miejsca, w których powinny znaleźć się kamery – tłumaczy Janusz Wójtowicz, komendant Straży Miejskiej w Świdniku.
Nowe kamery zostaną zainstalowane m. in. przy starym skate parku przy ul. Piłsudskiego, na bloku przy ul. Wyspiańskiego, obok barów przy ul. Bankowej, na ulicach Głowackiego (w pobliżu placu zabaw i zewnętrznej siłowni), ulicach Sportowej i Szkolnej (okolice stadionu) oraz na rondzie al. Lotników Polskich i ul. Racławickiej. Pięć kamer rozpoznających numery tablic rejestracyjnych w samochodach ulokowanych zostanie przy drogach wylotowych ze Świdnika. Taka była sugestia policji, która teraz uzyska również dostęp do kamer obsługiwanych przez strażników miejskich.
– Bardzo zależy nam na maksymalnym bezpieczeństwie mieszkańców. To nasz priorytet. Monitoring jest świetnym narzędziem do realizacji tego celu – mówi Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika.
Miejski monitoring już nieraz pomógł strażnikom w ustaleniu sprawców różnych wykroczeń. Dzięki kamerom m.in. wyśledzili wandali niszczących choinkę na placu Konstytucji 3 maja czy przyłapali handlarzy narkotyków. Urządzenia zostały zakupione w ramach rządowego programu „Razem bezpieczniej”. O dofinansowanie w jego ramach oprócz świdnickich strażników starało się około 240 samorządów. Ostatecznie zgłoszony przez SM w Świdniku projekt „Widzę i reaguję” dostał ponad 100 tys. zł dotacji. Resztę do wartego ok. 175 tys. zł przedsięwzięcia, dołożyło miasto. W ramach tego samego projektu odbywają się akcje edukacyjne dla uczniów, a na przejściach dla pieszych pojawi się dodatkowe oznakowanie, czyli tzw. „kocie oczka”. (opr. w)

Komentarze