Carnaval ponad rygorami

Ostatni, pogodny weekend lata (17-20 września) zagospodarowali nam w Lublinie artyści nowego cyrku. 11. z rzędu festiwal bardzo różnił się od gremialnej fiesty mieszkańców i gości imprezy, znanej z poprzednich edycji. Carnaval Sztukmistrzów 2020 bazował na zasobach krajowych, nieliczni byli przybysze z zagranicy.


Wydarzenia organizowane przez Warsztaty Kultury oraz Miasto Lublin zaczęły się na skromnie urządzonej scenie Browarów Perła. W ramach darmowych popisów „Busker Show” wystąpili tu artyści z różnych dyscyplin nowego cyrku. Akrobatykę parami, ekwilibrystykę na drabinie, kobietę iście „z gumy”, sztuczki iluzjonistów, żonglerkę ogniem, taniec z kołami hula-hoop, klaunadę – to wszystko prezentowali: Pan Ząbek, Dominika Osam-Gyaabin, Kari Panska, Krzysztof Kostera, Marcin Ex Styczyński, Marysia i Julian. Na widowni już tylko wspomnienie tłumu ludzi z poprzednich lat, złaknionych cyrkowej rozrywki. W każdy z 4 wieczorów imprezy po kilkadziesiąt osób rozsadzonych na krzesłach oglądało ten show. W opcji było browarne Kino Carnavalu opodal i jego cyrkowa oferta.

Z wydarzeń odpłatnych festiwalu w piątek i sobotę na placu Dominikańskim można było zobaczyć bardzo refleksyjny spektakl „Śmierci Śmiech” duetu Wrzące Ciała. To alegoryczna opowieść o klaunie, który przez całe swoje życie (a więc w ciągu 40 min. seansu) dzielnie i widowiskowo opierał się śmierci czyhającej na jego potknięcie. Urzeczona witalną postawą artysty kostucha długo zwlekała z wykonaniem swej powinności. Ten pomysł bardzo podobał się publiczności.

W sobotni wieczór duża estrada Carnavalu na błoniach była miejscem brawurowego spektaklu „Prometeusz” (scenariusz i reżyseria Kamil Przyboś). Epizod z mitologii greckiej stanowił tu pretekst by pokazać, akrobatyczno-taneczną epopeję, w której bohater wykradł bogom ogień rozbudzając w ludziach kreatywność i zainteresowanie światem.

Na scenie przez ponad godzinę „wyszalało się” 18 wrocławskich artystów, z czego połowa to powabne tancerki, drugie pół – atletyczni mężczyźni o nagich torsach. Ich udziałem były akrobacje w parach i większych grupach, ekwilibrystyka na wirujących trapezach oraz szarfach. Oglądaliśmy zmysłowe tańce, niemal bachanalia, zmagania herosów, popis ich zręczności i walkę wręcz.

Towarzyszyła temu przejmująca muzyka akcentowana mocnym, basowym vibrato. Spektakl oglądało nieco ponad 200 osób, choć kunszt artystów aż prosił się o szerszą publiczność. Cóż, wszystkie wydarzenia jednak w reżimie epidemicznym, co mocno ograniczało widownię.

W niedzielę, na tejże scenie, Carnaval zakończył koncert folkowego zespołu Dziady Kazimierskie i specjalnej sekcji dętej Rury Wydechowe, gdy publiczność doskonale bawiła się przy ich piosenkach.

Atutem imprezy był i w tym roku Urban Highline Festival, czyli popisy śmiałków chodzących po linach. Nieograniczona publiczność mogła ich podziwiać w 10 lokalizacjach, w tym na 6 linach rozpiętych od Trybunału Koronnego.

Carnaval Sztukmistrzów 2020 nie zapomniał o tych wszystkich, którzy nie mogli uczestniczyć w wydarzeniach na żywo.

Biletowane spektakle festiwalu są obecnie dostępne online w dniach 21-29 września. Szczegóły w linku http://bit.ly/Spektonlinehttp://bit.ly/Spektonline.

MR