Catering im nie w smak

Rodzice uczniów „Szesnastki” chcieliby, by posiłki dla ich dzieci znów gotowane były na miejscu

Rodzice dzieci uczęszczających do Szkoły Podstawowej nr 16 przy ul. Poturzyńskiej nie są zadowoleni z obiadów serwowanych ich dzieciom w formie cateringu i domagają się od miasta reaktywacji własnej kuchni w szkole. Ba, nawet sami znaleźli firmę gotową gotować na miejscu, w szkole, ale Ratusz do tego się „nie pali”, utrzymując, że z oficjalnymi skargami na jakość cateringu w szkole się nie spotkał. – To nieprawda – wytyka radny Stanisław Brzozowski.

Szkolna stołówka w „Szesnastce” przestała działać kilkanaście lat temu, kiedy po reformie oświaty z końca lat 90-tych ówczesną podstawówkę przekształcono w gimnazjum. Zastąpił ją catering, ale zdaniem części rodziców, jakość i wielkość posiłków pozostawia wiele do życzenia i od lat starają się o przywrócenie szkolnej kuchni. Wspiera ich w tym miejski radny Stanisław Brzozowski (niezrzeszony), który właśnie złożył kolejną interpelację w tej sprawie.

– Na moją poprzednią interpelację z sierpnia 2021 roku, dotyczącą przywrócenia kuchni zbiorowego żywienia w Szkole Podstawowej nr 16, pan prezydent Artur Szymczyk odpowiedział między innymi, cytuję: ,,Dziękując za zainteresowanie i troskę o sprawy lubelskiej edukacji, pragnę podkreślić, że w ocenie Dyrektora Szkoły Podstawowej nr 16 im. Fryderyka Chopina, ani uczniowie, ani rodzice nie zgłaszali zastrzeżeń dotyczących obowiązującego modelu żywienia.” Otóż w świetle informacji, jakie do mnie dotarły, sprawa wygląda zgoła inaczej – pisze Stanisław Brzozowski, w swoim obecnym wystąpieniu.

Wskazuje w nim, że Rada Rodziców działająca w SP nr 16 zwraca się od 2018 roku do dyrektora szkoły z cyklicznymi wnioskami o odtworzenie szkolnej kuchni. Już we wrześniu 2019 roku sami rodzice mieli znaleźć inwestora, który był zainteresowany sfinansowaniem prac przy zapewnieniu kilkuletniego prowadzenia kuchni i stołówki dla szkoły. Po tym okresie nowe wyposażenie miało przejść na własność podległej miastu szkoły. Niestety, opieszałość w prowadzeniu sprawy po stronie miasta miała doprowadzić do rezygnacji zainteresowanego inwestycją podmiotu.

– Jesienią 2021 roku, po uzgodnieniu sprawy z panem prezydentem Mariuszem Banachem, staraniem Rady Rodziców pojawił się kolejny inwestor. W kwietniu 2022 roku odbyły się rozmowy między zainteresowanymi stronami, czyli panem prezydentem, panią dyrektor szkoły i Radą Rodziców. Pan prezydent Banach z panią dyrektor stwierdzili wówczas, że to za mało czasu na remont i inwestor nie wyrobi się w wakacje. Padła propozycja, żeby do sprawy wrócić w styczniu 2023 – dodaje S. Brzozowski.

W dalszej części pisma radny wskazuje, że z relacji rodziców wynika, że kolejne dzieci są wypisywane ze szkolnych obiadów z powodu ich złej jakości, a przedstawiciele Rady Rodziców po skontrolowaniu wyżywienia serwowanego dzieciom mieli stwierdzić m.in. zaniżone porcje, niedozwolone składniki w potrawach, brak właściwej organizacji i higieny wydawania posiłków. Apele skierowane bezpośrednio do firmy cateringowej o zmianę takiego stanu rzeczy miały pozostać bez odzewu, wobec czego rodzice zgłosili sprawę do sanepidu.

– Z powyższego opisu jawi się nam dosyć nieciekawa rzeczywistość i wydaje się, że sprawa, która ciągnie się od niemal pięciu lat, dojrzała już do ostatecznego rozwiązania – dodaje radny, kończąc swoją interpelację apelem do prezydenta Krzysztofa Żuka o zagwarantowanie w przyszłorocznym budżecie miasta środków niezbędnych na odtworzenie i uruchomienie kuchni w „Szesnastce”. Prezydent na razie nie odniósł się do tego wniosku, ale takiej inwestycji próżno szukać w przygotowanym przez miasto projekcie budżetu na 2023 rok. Marek Kościuk