Cel wyprawy: Fatima

Ks. Karol Mazur, wikariusz z parafii pw. Św. Rodziny w Chełmie, planuje z grupą chełmskich cyklistów rowerową pielgrzymkę do Fatimy. Mieli wyruszyć w trasę już teraz, ale ze względu na epidemię plany trzeba było przełożyć. Treningi trwają, a na rowerową pielgrzymkę są jeszcze dwa wolne miejsca.

Pochodzący z gminy Rejowiec Fabryczny ks. Karol Mazur mówi, że od dziecka lubił jeździć rowerem. Gdy służył w jednej z parafii w Puławach, swoją pasją zarażał tamtejszych gimnazjalistów. Organizował wycieczki i pielgrzymki rowerowe. Młodzież chętnie w nich uczestniczyła. Ks. Mazur mówi, że była to okazja do modlitwy i ciekawych rozmów z uczniami, także o tym, jak naprawić czy ulepszyć sprzęt rowerowy.

W trudniejsze i dłuższe trasy rowerowe wyruszał już z dorosłymi. Gdy 8 lat temu został wikariuszem w parafii Św. Rodziny w Chełmie, kolarstwo wciąż było jego pasją. Kontynuował rowerowe pielgrzymki do Częstochowy. Ale już z Chełma. Towarzyszami wielu wypraw byli chełmianie, w tym członkowie Chełmskiej Grupy Rowerowej. Ks. Mazur jest opiekunem duchowym tej grupy. W 2017 r. organizował pielgrzymkę rowerową do Rzymu.

W dwa tygodnie z grupą około dwudziestu rowerzystów, w większości chełmian, pokonali dwa tysiące kilometrów. Jechali przez Słowenię, Słowację, Węgry, Włochy. Ks. Mazur mówi, że była to trudna wyprawa przez górzysty teren, podczas, której każdego dnia pokonywali od 140 do 160 km. Podczas mszy świętej w Bazylice św. Piotra papież Franciszek pozdrowił cyklistów z Chełma. W ich imieniu przekazano wtedy Ojcu Świętemu strój kolarski z adnotacją, że to od chełmskich pielgrzymów.

– To było niezwykłe przeżycie – mówi ks. Mazur. – Rzym jest przepięknym architektonicznie miastem, odwiedziliśmy świątynie. Mieliśmy panią przewodnik, która wspaniale nam opowiadała o zabytkach. Ale ta wyprawa to był też wielki wysiłek fizyczny. Przejechaliśmy wzdłuż Adriatyku, co było wspaniałym doświadczeniem.

Mieliśmy dobrze przygotowane mapy. To była nasza pierwsza zagraniczna pielgrzymka i już wtedy pojawiły się plany odnośnie kolejnej – do Fatimy. Wyprawę tę mieliśmy już zaplanowaną, ale pandemia pokrzyżowała nam szyki. W trosce o zdrowie naszych pielgrzymów w ostatnich dniach zdecydowaliśmy o przełożeniu jej na przyszły rok.

Trasa jest wytyczona. Do pokonania mamy ponad trzy tysiące kilometrów, a hasło pielgrzymki to „Maryja, pokuta, modlitwa – Fatima 2021”. Ja sam solidne przygotowania do tej pielgrzymki rozpocząłem w grudniu ubiegłego roku. Pięć razy w tygodniu trenowałem na trenażerze. Aby przygotować się do tak trudnej trasy, pełnej stromych podjazdów, potrzeba ciężkiej, systematycznej pracy. Czeka nas trasa między innymi przez Pireneje. Zaplanowaliśmy trasę na 21 dni po około dwieście kilometrów dziennie.

Noclegi, przygotowanie i spożywanie posiłków miały się odbywać w wynajętych dwóch kamperach. Mamy dziesięcioobową grupę i jeszcze dwa miejsca wolne na pielgrzymkę do Fatimy. Trzeba pamiętać, że nie każdy podoła takiemu wyzwaniu. Obecnie planujemy już cotygodniowe, sobotnie treningi po naszej okolicy, czyli wyprawy w kierunku Wojsławic, Kraśniczyna po pagórkowatym terenie. Musimy być dobrze przygotowani do przyszłorocznej pielgrzymki do Fatimy. Wykorzystamy ten czas na treningi, doposażenie w sprzęt. (t)