Ceny z górnej półki

Chełmscy urzędnicy musieli unieważnić dwa przetargi na świadczenie usług pocztowych krajowych i zagranicznych. W pierwszym monopolista Poczta Polska zaoferowała cenę przekraczającą możliwości finansowe miasta, do drugiego nie złożyła oferty. Miasto w ciągu roku wysyła około 60 tysięcy listów.

Na wszystkie usługi pocztowe urzędnicy w tegorocznym budżecie zabezpieczyli 622 374 zł. – Średnio wysyłamy ponad 4,5 tysiąca listów miesięcznie – mówi Krystyna Majówka, dyrektor Wydziału Organizacji i Nadzoru w chełmskim magistracie. – Musimy korzystać z usług pocztowych, bo przy np. decyzjach podatkowych, czy administracyjnych prawo jasno mówi, że korespondencja musi być dostarczona drogą pocztową za potwierdzeniem odbioru. Dziś taki jeden list kosztuje prawie 8 zł.
Do pierwszego ogłoszonego przetargu przystąpiła jedynie Poczta Polska. Złożyła ofertę na ponad 700 tys. zł. – To stanowczo za dużo – mówi K. Majówka. – Uznaliśmy, że należy ogłosić drugi przetarg. Niestety, tym razem nie wpłynęła żadna oferta. Żeby zabezpieczyć wysyłkę korespondencji podpisaliśmy z pocztą krótką dwumiesięczną umowę na świadczenie usług pocztowych.
Tym razem urzędnicy chcą zaprosić Pocztę Polską do negocjacji i udzielić zamówienia z wolnej ręki. – Z tego co wiem, większość samorządów ma podobny problem. Poczta nie ma poważnej konkurencji i może dyktować ceny. Mamy nadzieję, biorąc pod uwagę dotychczasową wieloletnią współpracę, że znajdziemy porozumienie satysfakcjonujące obie strony. Decyzje podatkowe mieszkańcom Chełma roznoszą urzędnicy, ale robią to po pracy lub w weekendy. Wcześniej zatrudnialiśmy gońców, jednak nie zdało to egzaminu. Koszt utrzymania pracownika był zbyt wysoki – dodaje dyrektor Majówka. (s)