Chcą przenieść ministra Ziobrę do Lublina

Zgłoszony przez wiceprzewodniczącą rady Martę Wcisło (z lewej) i przewodniczącego Jarosława Pakułę (w środku) projekt stanowiska w sprawie przeniesienia do Lublina siedziby resortu sprawiedliwości zyskał poparcie większości radnych

Rada Miasta Lublin apeluje do premiera Mateusza Morawieckiego i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro o przeniesienie do Lublina siedziby Ministerstwa Sprawiedliwości. Poddane pod głosowanie na sesji stanowisko wzbudziło jednak kontrowersje.


– Każdy projekt mogący przyczynić się do rozwoju Lublina i regionu zasługuje na wsparcie władz lokalnych. Rada Miasta Lublin w pełni popiera propozycje Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii związane z przenoszeniem urzędów centralnych administracji publicznej poza Warszawę – czytamy w projekcie, pod którym podpisali się radni klubu Krzysztofa Żuka m.in. Marta Wcisło, Jarosław Pakuła i Zbigniew Jurkowski. Wyjaśnijmy – ministerstwo rzeczywiście przygotowało raport ws. „decentralizacji”, ale nie było w nim mowy o ministerstwach.

Radna M. Wcisło, kandydatka do Sejmu RP z listy Koalicji Obywatelskiej, uważa jednak, że przeniesienie Ministerstwa Sprawiedliwości do Lublina „spowodowałoby pojawienie się nowych miejsc pracy”. Czy „wyprowadzenie” siedziby ważnego ministerstwa z Warszawy nie byłoby kłopotliwe np. dla centralnych mediów, które nie zawsze mają w Lublinie swoich korespondentów? – Mamy coraz lepsze, wręcz bardzo dobre połączenie ze stolicą, zarówno drogowe, jak i lotnicze, więc tu nie ma problemów natury komunikacyjnej. Nie skazujmy naszego miasta i regionu na to, aby nas izolować od pozostałej części kraju – apeluje radna Wcisło.

Radni zwracają uwagę, że „Lublin ma bogate tradycje jako siedziba instytucji sprawiedliwości Rzeczpospolitej, będąc od 1578 do 1794 roku siedzibą Trybunału Głównego Koronnego”. – Ponadto miasto jest kuźnią kadr prawniczych dzięki wydziałom prawa na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim oraz Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej – co roku opuszcza je ponad 1600 absolwentów prawa i administracji – czytamy w projekcie, nad którym głosowali radni. O „uniwersyteckości Lublina” mówił również inny z lubelskich radnych, a jednocześnie kandydat na posła z list KO Zbigniew Jurkowski. – Zależy nam na ty, aby jak najwięcej absolwentów kończących lubelskie uczelnie miało miejsca pracy w Lublinie lub na Lubelszczyźnie – wyjaśnił.

Pomysł nie przekonał przedstawicieli klubu PiS. Radny Piotr Popiel uważa, że „pomysł decentralizacji jest dobry, ale należy odróżnić urzędy od ministerstw”. – Ministerstwa służą m.in. rządowi, który pracuje przecież w Warszawie. Rozumiem, że mamy kampanię wyborczą, ale od kandydatów na posłów oczekiwałbym mądrzejszych pomysłów – skwitował radny Popiel, który zagłosował przeciwko projektowi.

Radni PiS nie głosowali jednomyślnie. 4. radnych PiS wstrzymało się od głosu 3. zagłosowało przeciwko projektowi, a 2: Marcin Jakóbczyk i Radosław Skrzetuski, go poparło, podobnie jak 11 radnych klubu Krzysztofa Żuka. Od głosu wstrzymała się radna Elżbieta Dados.

Grzegorz Rekiel

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here