Chciał gwałcić i palić

Tej nocy dwie mieszkanki Osiedla Cukrowni w Siennicy Nadolnej długo nie zapomną. Było ok. godz. 23, gdy jeden z sąsiadów, 21-letni Mateusz N., zaczął dobijać się do ich mieszkań i grozić gwałtem oraz spaleniem. Oprawca trafił do aresztu na trzy miesiące.

Mateusz N. wyszedł z więzienia na początku maja. Jak informuje Józef Nowosad z Prokuratury Rejonowej w Krasnymstawie, 21-latek z Siennicy Nadolnej odsiadywał wyrok 8 miesięcy za napaść na jedną z mieszkanek gminy Krasnystaw. – Groził wówczas jednej z kobiet, wymachując jednocześnie czymś na kształt miecza samurajskiego – wspomina Nowosad. Odsiadka nic bandyty nie nauczyła.

W ostatni czwartek, ok. godz. 23, jedna z mieszkanek Osiedla Cukrowni w Siennicy Nadolnej powiadomiła policję, że Mateusz N. grozi jej gwałtem i śmiercią. – Mundurowi zareagowali natychmiast – podkreśla Nowosad. – Co prawda N. zdążył uciec, ale został zatrzymany na terenie osiedla – dodaje. Prokurator zdradza więcej szczegółów dramatycznych chwil, jakie tej nocy rozegrały się w Siennicy Nadolnej.

Okazuje się, że pijanemu Mateuszowi N. (w momencie zatrzymania miał 1,5 promila) zachciało się seksu. Ofiar nie zamierzał szukać, miał je „pod ręką”, czyli w bloku, w którym mieszka. – Jednej z sąsiadek groził gwałtem, drugiej oznajmił, że nie tylko ją zgwałci, ale i spali – informuje Nowosad. Na szczęście jedna z kobiet, 30-latka, wykazała się przytomnością umysłu i w porę zadzwoniła do komendy.

– Sąd zgodził się na mój wniosek i zatrzymał Mateusza N. w areszcie na 3 miesiące. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że człowiek ten na wolności mógłby zrobić komuś krzywdę. Jest nieobliczalny. Warto dodać, że w momencie zatrzymania miał przy sobie nóż – podkreśla śledczy. (kg)