Chciał pomóc a zatrzymał

Wypity alkohol sprawił, że przejażdżka 63-latka zakończyła się w przydrożnym rowie. Świadkiem zdarzenia był 36-latek, który pomógł mu wydostać się z zaparkowanego na boku auta, a gdy poczuł od niego wyraźną woń alkoholu, wezwał policję.

W sobotę (28 lipca) około godziny 16. 36-latek z Włodawy w okolicy Suchawy (gm. Wyryki) zauważył jadącego bardzo niebezpiecznie Citroena Saxo, który nagle zjechał na przeciwległy pas ruchu, wjechał do rowu i przewrócił się na bok. – 36-latek natychmiast zatrzymał się, by udzielić pomocy kierującemu – mówi Bożena Szymańska z KPP we Włodawie. – Pomógł mu wysiąść i wtedy wyczuł od niego wyraźną woń alkoholu. Mężczyzna bełkotliwie mówił i ledwo stał na nogach. 36-latek zadzwonił na numer alarmowy i pilnował nietrzeźwego mężczyzny.

Wezwani na miejsce policjanci ustalili, że 63-latek jechał swoim samochodem w kierunku drogi krajowej nr 82, stracił panowanie nad pojazdem i wjechał do rowu. Wstępne badanie wykazało, że mężczyzna jest w stanie nietrzeźwości i ma ponad promil alkoholu w organizmie. 63-latek odmówił kolejnych badań urządzeniem kontrolno-pomiarowym w związku z czym pobrano od niego krew do badań na zawartość alkoholu. Już zatrzymano mu prawo jazdy. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do dwóch lat pozbawienia wolności – wylicza Szymańska. (b)