Chciał pomóc, grozi mu 5 lat więzienia

Miał zakaz prowadzenia samochodów. Jego audi nie tylko nie było dopuszczone do ruchu, ale miało też przyczepione tablice rejestracyjne z innego samochodu. Mimo takich przeciwności losu 33-latek nie zostawił w potrzebie kolegi, któremu zepsuł się samochód i holował go do mechanika. Panowie kompletnie nie wiedzieli, jak to się robi i ściągnęli na siebie uwagę policji.

W czwartek (6 lutego) policjanci włodawskiej drogówki na ul. Korolowskiej we Włodawie zauważyli nieprawidłowe holowanie pojazdów. – Auta nie były właściwie oznakowane i oświetlone – mówi Bożena Szymańska z KPP we Włodawie. – W związku z tym funkcjonariusze zatrzymali do kontroli drogowej dwa pojazdy marki Audi A4 – jeden kierowany przez 33-letniego mieszkańca gminy Włodawa, drugi przez jego 24-letniego kolegę z Włodawy.

24-latek w związku z popełnionym wykroczeniem dotyczącym nieprawidłowo oznaczonego pojazdu został ukarany mandatem. W wyniku sprawdzenia danych 33-latka okazało się, że ma on orzeczony przez sąd zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Dodatkowo okazało się, że do auta zamocował tablice rejestracyjne z innego samochodu. Ponadto audi, którym kierował, nie było dopuszczone do ruchu – nie miało ani OC ani też badań technicznych.

Mężczyzna oświadczył policjantom, że tablice znalazł w szafie w wynajmowanym mieszkaniu, a samochodem jechał mimo zakazu, bo chciał pomóc koledze dojechać do mechanika. Niebawem 33-latek odpowie za naruszenie zakazu kierowania pojazdami mechanicznymi oraz popełnione wykroczenia. Zgodnie z kodeksem karnym za ten czyn grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna. Bardzo wysoka kara grzywny grozi również za popełnione przez 33-latka wykroczenia – dodaje pani rzecznik. (bm)