Chcieli pomóc, musieli zatrzymać

Obsada karetki pogotowia stacjonująca w Woli Uhruskiej dokonała obywatelskiego ujęcia. Widząc rozbite auto, ratownicy ruszyli na pomoc jego kierowcy, ale okazało się, że ten wcale jej nie potrzebuje. Przeciwnie, był pijany i agresywny.

We wtorek (11 sierpnia) pijany jak bela mieszkaniec gminy Wola Uhruska rozbił się swoim samochodem w Stulnie, gdy jechał do sklepu po alkohol. Świadkami kolizji byli ratownicy z karetki pogotowia stacjonującej w Woli Uhruskiej. Widząc, co się dzieje, zatrzymali się i ruszyli kierowcy na pomoc. Po dotarciu do auta zobaczyli mężczyznę, który w ręku trzymał otwartą butelkę z alkoholem, a od niego samego zionęło na kilometr.

Zabrali więc mu kluczyki i wyciągnęli z auta, a następnie wezwali policję. Objęty obywatelskim zatrzymaniem delikwent nie miał zamiaru bezczynnie czekać na przybycie mundurowych. Zaczął się szarpać, wyrywać, rzucił się z pięściami na ratowników. Na szczęście poradzili oni sobie z awanturnikiem i przetrzymali go do czasu przyjazdu policjantów. Pijany mężczyzna został zatrzymany do wytrzeźwienia. Wkrótce zapewne stanie przed sądem. (bm)