Chęć jazdy silniejsza od kary

Najpierw jechał pijany i „na zakazie”. Po zatrzymaniu i zarekwirowaniu auta, już na drugi dzień mężczyzna odebrał swojego Mercedesa z parkingu i znowu ruszył w drogę. Jednak i tym razem nie miał szczęścia, bo zaraz został zatrzymany przez drogówkę.

W niedzielę (5 maja) włodawscy policjanci w Krzywowierzbie (gm. Wyryki) zatrzymali do kontroli drogowej kierującego samochodem osobowym marki Mercedes 56-letniego mieszkańca gminy Wyryki. – Podczas kontroli policjanci wyczuli od niego wyraźną woń alkoholu – wyjaśnia Bożena Szymańska z KPP we Włodawie. – Jego zachowanie wskazywało również, że znajduje się w stanie nietrzeźwości.

Mężczyzna odmówił poddania się badaniu alkomatem, w związku z czym pobrano od niego krew do badań na zawartość alkoholu, a jego samochód trafił na parking strzeżony. Po sprawdzeniu w policyjnych bazach danych okazało się, że mężczyzna ma orzeczony przez sąd zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych – mówi pani rzecznik. Ale zarekwirowanie samochodu bynajmniej nie zniechęciło 56-latka do dalszej jazdy. Okazał się on niezwykle uparty i ponownie wbrew zakazowi postanowił pojeździć swoim Mercedesem.

W poniedziałek (6 maja) został zatrzymany we Włodawie przez policjantów ruchu drogowego. – Za kierowanie w stanie nietrzeźwości w okresie obowiązywania zakazu do kierowania zgodnie z kodeksem karnym grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna. Mężczyzna za swoje zachowanie odpowie przed sądem – dodaje pani rzecznik. (b)