Chełm chce 14 milionów

Generalny wykonawca firma „Budimex” z Warszawy rozpoczął już prace związane z projektem przebudowy drogi krajowej nr 12 w granicach administracyjnych Chełma. Chełmscy urzędnicy z kolei zabiegają w ministerstwie infrastruktury i budownictwa o 14 mln zł na sfinansowanie dwóch trzecich udziału własnego całej inwestycji, na którą w ubiegłym roku miasto dostało unijne dofinansowanie w wysokości 170 mln zł.

Około 30 osób uczestniczyło w roboczym spotkaniu poświęconym sprawom przebudowy krajowej „Dwunastki” w granicach administracyjnych Chełma. Inwestycja jest realizowana dzięki zdobytym przez miasto pieniądzom z Unii Europejskiej. W listopadzie ubiegłego roku miasto dostało z unijnego programu 170 mln zł. Całe przedsięwzięcie, przy składaniu wniosku o unijne wsparcie, oszacowano na 200 mln zł, z czego 30 mln zł stanowił udział własny. Umowę z wykonawcą, firmą „Budimex”, który najpierw przygotuje projekt techniczny, a dopiero rozpocznie prace budowlane, Zarząd Dróg Miejskich w Chełmie podpisał w połowie ubiegłego miesiąca. Po rozstrzygnięciu przetargu wiadomo, że projekt i roboty drogowe będą kosztowały znacznie mniej, bo 118,5 mln zł.
Spotkanie w magistracie dotyczyło wstępnych ustaleń technicznych. Uczestniczyli w nim przedstawiciele m.in. firm telekomunikacyjnych, kolejowych, energetycznych, gazowniczych, miejskich spółek w tym MPGK, MPEC, a więc przedsiębiorstw posiadających sieci w drogach, które mają zostać przebudowane.
W zebraniu wzięli udział również przedstawiciele grupy rowerowej, którzy zostali zaproszeni przez miasto do konsultacji spraw związanych z przebiegiem ścieżek rowerowych. Jak zapewniano podczas spotkania, ścieżki, tam gdzie będzie taka możliwość techniczna, mają mieć nawierzchnię bitumiczną. Kwestią otwartą pozostaje natomiast sprawa szczegółów ich usytuowania. To ustalone ma być podczas kolejnych spotkań.
Z uwagi na ogromny zakres inwestycji oraz jej przebieg w ścisłej zabudowie miejskiej, niezbędna będzie współpraca z wieloma firmami i instytucjami. – Wszyscy musimy mieć świadomość, iż wykonawca tej inwestycji udzieli nam 10-letniej gwarancji i nie wyobrażamy sobie, aby po jej zakończeniu ktoś chciał znów rozkopywać ulice celem budowy nowej infrastruktury podziemnej – wyjaśnia wiceprezydent Józef Górny. – Z tego powodu poprosiliśmy, aby planowane przez różne firmy przedsięwzięcia zostały zrealizowane w tym samym czasie co główne prace drogowe. To inwestycja, która realizowana będzie w żywej tkance miasta. Dlatego niezmiernie ważna jest staranność, zarówno podczas przygotowań, jak i samej realizacji projektu.
Jak zapowiedziano podczas spotkania, w najbliższych tygodniach powinna powstać koncepcja, która po niezbędnych uzgodnieniach, stanie się podstawą do sporządzenia dokumentacji technicznej przebudowy krajowej „Dwunastki” w granicach miasta. Ma ona obejmować zapewne nie tylko główne drogi, ale szereg innych inwestycji związanych z tym projektem, a więc dodatkowych ulic, skrzyżowań i innych rozwiązań komunikacyjnych.
Tymczasem urzędnicy w ostatnich dniach zwrócili się do ministra infrastruktury i budownictwa z wnioskiem o sfinansowanie z budżetu państwa dwóch trzecich udziału własnego całej inwestycji. Chodzi o niemałą kwotę, bo aż 14 mln zł.
– Droga krajowa nr 12, przebiegająca przez Chełm, stanowi własność skarbu państwa. Prezydent miasta jest jedynie jej zarządcą – wyjaśnia Józef Górny. – Co istotne, Chełm, po utracie statusu miasta wojewódzkiego oraz trwającym do dziś odpływie z miasta instytucji o znaczeniu krajowym czy regionalnym, traci swoje wcześniejsze funkcje społeczne i gospodarcze. Znalazł się w gronie miast zagrożonych trwałą marginalizacją. W tej grupie zajmuje 12. miejsce na 122 miasta, zatem nasze wystąpienie o wsparcie udziału własnego z budżetu państwa jest jak najbardziej zasadne. Droga krajowa nr 12 w granicach administracyjnych miasta służy nie tylko mieszkańcom Chełma. Przez 10 lat samorząd na jej utrzymanie wydał prawie 10 mln zł. Droga w obecnym kształcie została wybudowana mniej więcej 40 lat temu. Rocznie w ruchu transgranicznym przejeżdża przez nią blisko 400 000 samochodów ciężarowych i ponad milion aut osobowych. Ruch regionalny i lokalny generują dodatkowy strumień pojazdów – podkreśla wiceprezydent.
Jak mówią urzędnicy, cała inwestycja pochłonie w sumie prawie 141,2 mln zł. Na tę kwotę składają się: wynagrodzenie „Budimexu” – 118,5 mln zł, przygotowanie wniosku o przyznanie unijnego dofinansowania – 434 tys. zł, wykup gruntów – 3 mln zł, zarządzanie projektem – 4,3 mln zł, nieprzewidziane roboty – 15 mln zł. Co ważne, miasto nie ma możliwości odzyskania podatku VAT. – Aż 15 procent tej kwoty to udział własny miasta Chełm – mówi wiceprezydent Górny. – Jest to ponad 21 mln zł, jakie musielibyśmy przez trzy najbliższe lata znaleźć w budżecie samorządu. Dla naszego miasta to ogromny wysiłek finansowy, dlatego też wystąpiliśmy z wnioskiem do ministra infrastruktury o sfinansowanie przez budżet państwa dwóch trzecich udziału własnego, czyli 14 mln zł w rozbiciu na trzy lata. W 2018 r. chcielibyśmy dostać 2,4 mln zł, w 2019 r. – 6,6 mln zł, a w 2020 r. – 5 mln zł. Zgodnie z wytycznymi dotyczącymi zasad realizacji projektów współfinansowanych z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, co najmniej 5 procent kosztów musimy jednak pokryć z własnego budżetu. Jest to ponad 7 mln zł – dodaje wiceprezydent.
Pismo trafiło również do wiadomości wicepremiera Mateusza Morawieckiego i chełmskiej posłanki Beaty Mazurek.
– Bardzo zależy nam, by w już w przyszłorocznym budżecie państwa znalazły się pieniądze dla Chełma. Pomoc ze strony państwa pozwoli miastu realizować inne projekty unijne, w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych – przekonuje wiceprezydent.  (ps)