Chełm stoi w korku

Zamknięcie południowej części ronda ZWiN i wiaduktu w alei Armii Krajowej oraz prace związane z układaniem ścieralnej warstwy asfaltu na ul. Rejowieckiej, to bez wątpienia główny powód gigantycznych korków nie tylko na wielu chełmskich ulicach, ale także przy wjazdach do miasta. Kierowcy muszą jednak uzbroić się w cierpliwość.

W minionym tygodniu samochody mogły już pojechać nowo przebudowanymi odcinkami al. Przyjaźni z wiaduktem włącznie, ul. Rampa Brzeska, nowym wiaduktem nad torami kolejowymi w kierunku Włodawy i ul. Wschodnią. Główny wykonawca firma „Budimex” na większości „Dwunastki” w granicach miasta ułożył już ścieralną warstwę asfaltu. W miniony poniedziałek 10 maja zostały zamknięte dla ruchu południowa część ronda ZWiN i wiadukt w al. Armii Krajowej. W mieście, co przewidzieliśmy, powstały gigantyczne korki, jakich nigdy jeszcze nie było. Do pracy szybciej można było dojechać rowerem lub skuterem, niż autem, czy autobusem komunikacji miejskiej. Taki stan rzeczy potrwa jeszcze co najmniej przez tydzień.

Kierowcy samochodów osobowych, by wyjechać z centrum miasta, lub osiedli mieszkaniowych mogą wybrać jedną z trzech możliwości. Pierwsza to jazda przez przejazd kowelski, gdzie zawsze są korki i kilka minut trzeba w nich spędzić. Na to rozwiązanie decydują się głównie ci, którzy kierują się w stronę Okszowa lub Dorohuska.

Drugi wariant to ulica Lubelska, tyle tylko, że z powodu dość często zamykanego przejazdu kolejowego i sygnalizacji świetlnych na skrzyżowaniu z Trubakowską oraz Szpitalną, a także przy skręcie do Galerii Chełm, kierowcy muszą odczekać swoje w korku. Niekiedy nawet do pół godziny. W godzinach szczytu, głównie między 15.30 a 17.00, sięgają one aż do skrzyżowania z ul. Strażacką, całkowicie blokując ruch na rondzie Jana Pawła II i powodując korek w al. Armii Krajowej.

Trzecie rozwiązanie umożliwiające wyjazd z centrum to jazda ulicami Ogrodową, Metalową, Złotą, Majdan lub Piwną w kierunku Rudki. Z niego korzysta wielu kierowców, o czym świadczą kilkusetmetrowe korki przed skrętem w Rudce na drogę wojewódzką Chełm – Krasnystaw.

Podobnie jest z wjazdem do centrum. Jeśli ktoś wybierze ulicę Lubelską, musi uzbroić się w cierpliwość. Ze względu na prowadzone prace drogowe na ul. Podgórze i rondzie im. Dmowskiego w korkach muszą stać kierowcy wjeżdżający do miasta od strony Lublina.

– W środowe przedpołudnie, około godziny jedenastej, korek sięgał skrętu w kierunku Janowa – mówi nasz czytelnik. – Do tabliczki z napisem Chełm było jeszcze ponad 2,5 km. Mieszkam w ścisłym centrum miasta, dojazd do domu pochłonął mi blisko godzinę. Ta sytuacja pokazuje, że już dawno w Chełmie powinna powstać alternatywna do Rejowieckiej droga. Tak dużych korków w naszym mieście jeszcze nie widziałem.

Kierowcy muszą jeszcze uzbroić się w cierpliwość. Wykonawca chce jak najszybciej ukończyć prace, by puścić ruch. – Zakończenie układania warstwy ścieralnej i puszczenie ruchu na ul. Rejowieckiej planowane jest po weekendzie – twierdzi Wojciech Wójcik, dyrektor Gabinetu Prezydenta Chełma. – Remont południowej części ronda ZWiN natomiast powinien zostać sfinalizowany do końca przyszłego tygodnia. Wykonawca zgodnie z umową na realizację całego zadania ma czas do 31 października. Prace wyprzedzają jednak przyjęty harmonogram i realnym jest, że przebudowana „Dwunastka” zostanie w pełni oddania do użytku już w wakacje – mówi Wojciech Wójcik. (s)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here