Chyłkiem po lubelskich chodnikach

Zwisające gałęzie nad chodnikiem i przystankiem przy ul. Północnej

Na rozrośnięte gałęzie drzew rosnących przy lubelskich ulicach skarży się po raz kolejny pan Stanisław, czytelnik „Nowego Tygodnia”.


Wysłał nam kolejne zdjęcia gałęzi, które tym razem zostały zrobione na al. Solidarności, ul. Północnej i ul. Biernackiego. Kilka tygodni temu pisaliśmy o tym, że podobny problem występuje na ulicach: Glinianej, Głębokiej, Łopacińskiego, Poniatowskiego, Popiełuszki, Puławskiej, Al. Racławickich, Radziszewskiego, Weteranów czy Sowińskiego.

Olga Mazurek-Podleśna z biura prasowego ratusza tłumaczy, że utrzymaniem zieleni w pasach drogowych zajmuje się Biuro Miejskiego Architekta Zieleni, a utrzymaniem zieleni poza pasami drogowymi – Wydział Gospodarki Komunalnej. – Część terenów objętych jest stałym, a część interwencyjnym utrzymaniem. Prace konserwacyjne i pielęgnacyjne wykonywane są więc cyklicznie lub po wizji lokalnej pracowników urzędu w terenie czy po zgłoszeniu – mówi i przypomina, że nie wszystkie drzewa rosnące przy chodnikach znajdują się na terenach miejskich.

– Często są to drzewa rosnące na posesjach prywatnych, granice działek są bardzo różne. W przypadku, kiedy takie drzewa utrudniają przejście, można zgłosić interwencję do Straży Miejskiej, która przekaże zgłoszenie do właściciela posesji lub do odpowiedniego wydziału urzędu miasta – dodaje O. Mazurek-Podleśna.

Grzegorz Rekiel