Ciało w rzece

Ciało pływało głową w dół. Ponad powierzchnię wody wystawały tylko plecy i fragmenty nóg. Martwego 64-latka w rzece Włodawka znalazła jego córka.

We wtorek (18 lutego) strażacy z PSP we Włodawie zostali wezwani do pomocy przy wydobyciu z wody martwego człowieka. Zwłoki unosiły się już na powierzchni rzeki Włodawki w okolicach osiedla Zabagonie we Włodawie. Makabrycznego odkrycia dokonała kobieta – prawdopodobnie córka 64-letniego denata.

Czynności były przeprowadzone przez prokuratora, który zlecił wykonanie sekcji zwłok mężczyzny. Wyników jeszcze nie ma, ale nieoficjalnie wiadomo, że do śmierci tego człowieka nie przyczyniły się osoby trzecie. (bm)