Co dalej z biomasą?

Protest przeciw rozbudowie spalarni biomasy przy ul. Inżynierskiej w Lublinie sprawił, że inwestor chce ponownie konsultować swoje plany z mieszkańcami. Przypomnijmy: paliwem miałaby tu być tzw. biomasa czyli słoma i odpady drewna. Inwestycji sprzeciwiają się rady dzielnic oraz mieszkańcy.
Do tej inwestycji przymierza się spółka PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna SA (Bełchatów) Oddział Elektrociepłownia Lublin-Wrotków, która złożyła w lubelskim urzędzie miasta niezbędne dokumenty. Na wniosek inwestora o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla tego przedsięwzięcia przystąpiono do przeprowadzenia oceny.
Decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach (zwana decyzją środowiskową) jest wydawana dla planowanych przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na nasze otoczenie. Uzyskanie dokumentu otwiera drogę do realizacji planowanego przedsięwzięcia. Decyzja środowiskowa jest podstawą do wystąpienia o wydanie innych decyzji inwestycyjnych, jak: pozwolenie na budowę, warunków zabudowy i zagospodarowania terenu itp.
Zainteresowani mogą zapoznać się z dokumentacją sprawy, w tym z raportem o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko, który znajdziemy pod internetowym adresem: http://www.lublin.eu/mieszkancy/srodowisko/sprawy-wydzialowe. Mogą też składać uwagi i wnioski w formie pisemnej, elektronicznej, ustnej od 19 lipca do 8 sierpnia 2016 r. w Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Lublin, ul. Zana 38; w dniach poniedziałek – piątek w godz. 7.30-15.30, tel. 81 466 26 22, e-mail: srodowisko@lublin.eu. Złożone uwagi i wnioski zostaną rozpatrzone przed wydaniem decyzji – zapewnia biuro prasowe ratusza.
W myśl projektu
…nowy moduł wyrośnie obok elektrociepłowni działającej w dzielnicy Wrotków. Obok istniejącego tu 150-metrowego komina ma stanąć 80-metrowy. Piece chłonęłyby około 190 tys. ton paliwa rocznie – nie tylko węgla, jak dotychczas.
Autorzy projektu mają świadomość, że nowy blok elektrociepłowni będzie uciążliwy dla otoczenia i wyraźnie piszą w swych materiałach: może „wywierać nieznaczny negatywny wpływ na okolicznych mieszkańców”. Jednak PGE GiEK twierdzi, że będzie to wpływ… zgodny z normami.
Za to prąd i ciepło z planowanej siłowni mielibyśmy ekologiczne, przy niewielkiej emisji pyłów w porównaniu z węglem. Głównym paliwem ma być tutaj biomasa: prasowana słoma oraz ścinki drewna z wyrębów leśnych.
Biomasę dostarczałaby kolej oraz głównie transport samochodowy.
– Przewidywana trasa prowadziłaby ulicami: Diamentową, Wrotkowską, Nowy Świat, Smoluchowskiego i Budowlaną – informuje lubelski ratusz. Około 10 km od granic miasta pokonywałoby ją w dni robocze od 33 do 53 ciężarówek ze słomą, co można przeliczyć jako 3 do 5 samochodów na godzinę. Transport słomy miałby się odbywać od godz. 6 do 18 od poniedziałku do piątku, zaś drewno mogłoby przyjeżdżać przez cały tydzień między godz. 6 a 22. Odpady drewna dowoziłaby kolej (w grę wchodzi 10 wagonów dziennie). Surowce te mogłyby być spalane w różnych proporcjach, zależnie od dostaw.
Wszystkie koszty tej budowy są po stronie inwestora. Miasto nie współfinansuje tego przedsięwzięcia. Nikogo jakoś nie pociesza informacja PGE GiEK, że zatrudni w rozbudowanej elektrociepłowni 32 osoby: 2 etaty kierownicze, 10 dla specjalistów i 20 technicznych.
Zasięgnięto
opinii społecznej
Ta nie jest korzystna dla projektu, gdyż bilans uzyskania tej energii nie wypada zbyt ekologicznie: niezależnie od emisji pyłów, teraz już z 2 kominów, dojdzie gigantyczna emisja spalin, dodatkowe zatłoczenie dróg oraz ich nadmierne zużycie. To wszystko daje do myślenia. Czy dlatego wybór padł na przemysłowy Wrotków? – pyta w swym dokumencie rada dzielnicy Dziesiąta oraz rada i zarząd Pracowniczej Spółdzielni Mieszkaniowej.
Pismo podnosi, że zagrożenie środowiska obejmowałoby osiedla leżące nawet 1 km od kominów.
Równolegle z tym do rad okolicznych dzielnic: Dziesiąta, Wrotków, także Rury i Czuby płynęły zastrzeżenia mieszkańców. Ci obawiają się nieprzyjemnych wyziewów, zapylenia powietrza, a przede wszystkim wzmożonego ruchu spowodowanego dowozem opału.
– Przy takiej ilości ciężarówek emisja spalin wzrośnie, co pośrednio powoduje, że inwestycja nie będzie ekologiczna – ostrzega w oficjalnym stanowisku rada dzielnicy Wrotków. Z kolei inwestor pisze, że uruchomienie kotła na biomasę sprawi, że elektrociepłownia zużyje o 70% mniej węgla, o 30% mniej gazu, a emisja dwutlenku węgla zmaleje o 30%. Pozostałości z oczyszczania spalin będą trafiać do silosów, skąd mają je zabierać cysterny.
Mieszkańcy obawiają się, że skutki działania tego paliwa byłyby odczuwalne nawet w odległych dzielnicach miasta, co narazi obywateli na problemy zdrowotne, a środowisko na degradację. Radny miejski Stanisław Brzozowski i eks-radny Michał Widomski (mocno zaangażowani społecznie na Wrotkowie) uważają uruchomienie takiej wielkiej „spalarni śmieci” z regionu za niedorzeczne i szkodliwe, zwłaszcza w tym miejscu Lublina. – Trzeba nie mieć wyobraźni, by fundować ludziom taką fabrykę w dzielnicy, która i tak już „ledwo zipie” od zanieczyszczeń – mówi Tomasz Makarczuk, przewodniczący zarządu dzielnicy Wieniawa. W podobnym duchu komentują ten projekt inni radni miejscy i dzielnicowi, jednak wolą oni nie występować tu z nazwiska.
II odsłona konsultacji
Ratusz zbierał uwagi od zainteresowanych w pierwszym terminie do 2 maja. Pod protestami podpisało się wówczas kilkaset osób. Obawiali się głównie wzrostu natężenia ruchu w okolicy inwestycji, pylenia i zanieczyszczeń z biomasy, zagrożenia pożarowego.
Teraz mieszkańcy będą mieli okazję wypowiedzieć się jeszcze raz odnośnie tych planów do 8 sierpnia.
Konsultacje zostały ogłoszone ponownie z uwagi na przedłożone przez inwestora uzupełnienia do raportu oceny oddziaływania na środowisko. – Uzupełnienia PGE GiEK są odpowiedzią na uwagi i wnioski mieszkańców oraz uwagi Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) i Sanepidu (PPIS) – mówi Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta. – Sanepid po przeanalizowaniu uzupełnień zaopiniował inwestycję pozytywnie pod względem wymagań higienicznych i zdrowotnych. RDOŚ nadal analizuje dokumentację – może ją ostatecznie uzgodnić lub poprosić o kolejne uzupełnienia. Projekt jest nadal rozpatrywany w Wydziale Ochrony Środowiska UM.
Przy wydawaniu decyzji będą rozpatrywane wszystkie uwagi, które zostały zgłoszone w przedmiotowej sprawie – podkreśla ratusz.
Marek Rybołowicz