Co mają dyrektorzy miejskich jednostek?

W naszym cyklu prezentacji oświadczeń majątkowych lubelskich samorządowców i urzędników przechodzimy do zeznań złożonych przez dyrektorów miejskich jednostek organizacyjnych.


Karol Czachajda, dyrektor Interwencyjnej Placówki Opieki nad Dzieckiem, nie ma oszczędności, ma zaś spółdzielcze własnościowe mieszkanie o powierzchni ponad 84 metrów kwadratowych (wartość 0,5 miliona złotych). W oświadczeniu wykazał też działkę o powierzchni 3,5 ara (wartość 25 tys. zł nieodpłatna dzierżawa). W ubiegłym roku zarobił prawie 115 tys. zł na etacie dyrektorskim, a niemal 15 tys. zł w Środowiskowym Domu Samopomocy „Mozaika”. Jeździ Oplem Meriva z 2011 roku. Spłaca ponad 30 tys. franków szwajcarskich kredytu hipotecznego w BPH, prawie 12 tys. zł kredytu konsolidacyjnego w Santander oraz ponad 4 tys. zł kredytu gotówkowego na potrzeby bieżące w Santander.

Barbara Czołowska, dyrektor Lubelskiego Centrum Ekonomiczno-Administracyjnego Oświaty, nie ma oszczędności. Ma mieszkanie o powierzchni 62,5 metrów kwadratowych (wartość 270 tysięcy złotych, własność) oraz gospodarstwo sadownicze o powierzchni ponad 20 hektarów z domem oraz budynkami gospodarczymi (wartość 560 tysięcy złotych, akt poświadczenia dziedziczenia, własność). W ubiegłym roku zarobiła na etacie niemal 159 tysięcy złotych. Jeździ 3-letnią Toyotą Aygo. Spłaca ponad 99 tysięcy złotych kredytu na zakup mieszkania w PKO BP; ponad 51 tysięcy złotych kredytu konsumpcyjnego w Santander Consumer Banku oraz 95 tysięcy złotych kredytu konsolidacyjnego w Alior Banku (wysokość zobowiązań według stanu na 31 grudnia).

Małgorzata Domagała, dyrektor Domu Pomocy Społecznej im. Michelisowej, zgromadziła 50 tys. zło oszczędności. Ma 5/8 udziału w domu o powierzchni 140 metrów kwadratowych na działce o powierzchni 11 arów (wartość 700 tysięcy złotych) oraz mieszkanie o powierzchni 48 metrów kwadratowych (wartość 350 tysięcy złotych, własność odrębna). W ubiegłym roku zarobiła ponad 96 tysięcy złotych na umowie o pracę, a niemal 14 tysięcy złotych z innych źródeł. Jeździ Mitsubishi ASX z 2011 roku, nie spłaca kredytów.

Barbara Drozdek, dyrektor Rodzinnego Domu Dziecka, nie ma oszczędności. Ma dom o powierzchni 100 metrów kwadratowych na działce o powierzchni ponad 15 arów (wartość 330 tys. zł, współwłasność małżeńska), a także dwa drewniane budynki gospodarcze o powierzchni niemal 90 metrów kwadratowych oraz 38 metrów kwadratowych (łączna wartość 50 tys. zł, współwłasność małżeńska). W ubiegłym roku zarobiła na etacie niemal 80 tysięcy złotych. Nie ma aut o wartości ponad 10 tysięcy złotych. Spłaca prawie 22 tysiące złotych kredytu w Banku Polskiej Spółdzielczości na remont i modernizację domu oraz niemal 2 tysiące złotych kredytu gotówkowego w Deutsche Bank Polska.

Paweł Fijałkowski, dyrektor Ośrodka Leczenia Uzależnień, zaoszczędził 45 tysięcy złotych oraz ponad 100 dolarów amerykańskich. Ma spółdzielcze prawo własnościowe do mieszkania o powierzchni 59 metrów kwadratowych (wartość 200 tys. zł) oraz ¼ udziału w działce o powierzchni ponad 13 arów z wyłączonym z użytkowania budynkiem o powierzchni prawie 600 metrów kwadratowych (wartość ¼ udziału to 150 tysięcy złotych, współwłasność). W ubiegłym roku zarobił ponad 132 tys. zł na etacie dyrektorskim, a niemal 5 tys. zł w Centrum Interwencji Kryzysowej. Nie ma aut o wartości ponad 10 tys. zł ani kredytów.

Oświadczenia kolejnych dyrektorów w następnym wydaniu „Nowego Tygodnia”. T