„Czarodziejski…” i niemiecki

Już po raz drugi lubelska operetka zmierzy się z jednym z najsłynniejszych utworów Mozarta. O ile jednak przed kilkoma laty wystawiano jedynie skróconą wersję, dopasowaną inscenizacyjnie do gustów raczej młodej i bardzo młodej widowni, o tyle teraz na pierwszą w rozpoczynającym się sezonie premierę wybrano „Czarodziejski flet” nie tylko w całości, ale i w języku niemieckim.


Czy uda się wzbudzić oklaski wyposzczonej brakiem nowości lubelskiej publiczności – zespoły Teatru Muzycznego pod kierunkiem reżyser Martii Sartovej i dyrygenta Marcina Sompolińskiego mogą być raczej spokojne. Muzyka Mozarta broni się sama, po niemiecku na szczęście będą tylko arie, a sama wizualizacja sceniczna opery – bardzo istotna przy tym akurat tytule – zapowiada się nader ciekawie w projektach Mariusza Napierały i Małgorzaty Biegańskiej. I tylko żal może wziąć melomanów, że ta, tak długo wyczekiwana lubelska premiera w zasadzie w małej tylko części będzie lubelska, bo po zdziesiątkowaniu rodzimego zespołu solistów w większości ról obsadzeni będą zewnętrzni artyści „doangażowani”. TAK

Wolfgang Amadeusz Mozart, „Czarodziejski flet”, Premiera: 14 października 2017, godz. 18:00
Reżyseria: Maria Sartova, Kierownictwo muzyczne: Marcin Sompoliński, Asystent kierownika muzycznego: Łukasz Sidoruk, Scenografia: Mariusz Napierała, Kostiumy: Małgorzata Biegańska, Przygotowanie chóru: Grzegorz Pecka