Czas powiedzieć: Sprawdzam!

Gęsto musiał się tłumaczyć na sesji Rady Gminy Urszulin radny powiatowy Marian Kupisz – z tego, czy starostwo ma zamiar budować drogę z Grabniaka do Załucza Starego. Porządnie oberwało się też jego klubowemu koledze, wicestaroście Adamowi Panasiukowi, którego chciał sprawdzić przewodniczący, Piotr Kamela.

Poniedziałkowa (30 października) sesja Rady Gminy Urszulin przeszła do historii za sprawą drogi Grabniak – Stare Załucze, której budowę gmina miała współfinansować z powiatem włodawskim. Od pytania o stan tej właśnie inwestycji interpelacje zaczęła Zofia Lamut. – Mieszkańcy od ponad dziesięciu lat domagają się utwardzenia tej drogi – mówiła. – Teraz podobno starostwo nie jest już zainteresowane tą inwestycją. Mimo pism o wyjaśnienie słanych do starostwa wciąż nie wiemy, co dalej i jakie są powody, że droga nie zostanie zrobiona – interpelowała radna.
Pełna emocji dyskusja rozgorzała jednak dopiero na koniec posiedzenia, gdy wójt Tomasz Antoniuk odpowiadał na interpelacje. – Bardzo nam zależy na dobrej współpracy z zarządem powiatu – mówił. – Jako jedyna gmina wykładamy pieniądze na 50 procent inwestycji wspólnych, więc musimy się skupić na wzmożonej pracy i dyskusji, by ten remont doszedł do skutku.
– Nie wiem, jaki jest stan inwestycji pt. Grabniak – Stare Załucze, ale wiem, że trwa tam wywłaszczanie – odpowiadał wywołany do tablicy Marian Kupisz, dyrektor szkoły w Wytycznie i członek zarządu powiatu. – Starosta chce także, by gmina Urszulin zrezygnowała z domagania się ok. 30 tys. zł za wykup jej działek leżących przy tej drodze. Dopóki się to nie wyjaśni, sprawa jest zawieszona.
– Mamy zaklepane kilkaset tysięcy złotych. Jeśli tylko powiat ruszy z budową tej drogi oddamy te 30 tysięcy. Jesteśmy w stanie dołożyć więcej niż 50 procent, byle tylko ta inwestycja doszła do skutku. Żądamy tylko uczciwego postawienia sprawy i wyjaśnienia, czy droga ta powstanie, czy nie – denerwował się wójt. Po chwili swoje wzburzenie okazał też przewodniczący, Piotr Kamela. – Trzy lata minęły od wyborów, mamy dwóch przedstawicieli w zarządzie powiatu, a do tej pory efektów ich pracy na rzecz Urszulina nie widać. Mało tego, nie widać też chęci współpracy. Dlatego mówię: Sprawdzam! I jednocześnie żądam wyjaśnień, co pan i wicestarosta, Adam Panasiuk zrobiliście dla naszej gminy – grzmiał przewodniczący. Do frontalnego ataku na Kupisza przyłączył się też jeden z mieszkańców. – Co mi pan tu mówi, że decyzja zawieszona, jak dostałem pismo, że drogi nie będzie! Jak ta inwestycja nie dojdzie do skutku, to poruszę niebo i ziemię, by ktoś odpowiedział za niegospodarność i trwonienie publicznych pieniędzy – krzyczał w twarz radnemu powiatowemu. O opanowanie emocji zaapelował Antoniuk. – Nadal deklarujemy chęć współpracy. Mam nadzieję, że to tylko chwilowy brak komunikacji pomiędzy zarządem powiatu, a nami, a nie czyjaś zła wola – zakończył sesję wójt.
Jego nadzieje okazały się jednak płonne, bo okazuje się, że powiat, przynajmniej na razie, wycofał się z tej inwestycji. – Gmina Urszulin chciała, by do programu tzw. schetynówek zgłosić dwa odcinki leżące na jej terenie, tj. drogę Grabniak – Stare Załucze i Urszulin – Hańsk – wyjaśnia wicestarosta, Adam Panasiuk. – Musieliśmy więc zdecydować się na którąś z nich i wybór okazał się prosty, bo droga Urszulin – Hańsk jest nie tylko o wiele ważniejsza, ale też ma o wiele większe szanse na uzyskanie dofinansowania, bo jest lepiej punktowana. Tak więc to ta inwestycja będzie dla nas priorytetowa. Jeżeli chodzi o drogę Grabniak – Załucze Stare, to na wniosek wójta, który zwrócił się do nas o poszerzenie pasa drogowego na ścieżkę rowerową, zaczęliśmy przygotowywanie dokumentacji. W międzyczasie wystąpiliśmy do Urzędu Gminy w Urszulinie o rezygnację z roszczeń o odszkodowania za wykup gminnych działek leżących przy tej drodze. I tu zaskoczenie, bo wójt zaczął stawiać nam warunki, że rozliczenie nastąpi dopiero po zakończeniu inwestycji. Nie wiedząc, czy w ogóle uda nam się zdobyć dofinansowanie, nie mogliśmy sobie pozwolić na zamrożenie ponad 200 tysięcy złotych, które trzeba byłoby przeznaczyć na wywłaszczenia. Obecnie sytuacja wygląda tak, że wywłaszczenia na drodze Grabniak – Stare Załucze są wstrzymane. Czekamy na ogłoszenie jakiegoś programu, który pozwoli na zdobycie dofinansowania do tej budowy. Jeśli taka szansa się pojawi, na pewno z niej skorzystamy – wyjaśnia Panasiuk. Dodaje też, że gdy tylko wróci z urlopu, zorganizuje w starostwie spotkanie z mieszkańcami w sprawie tej właśnie drogi.
– Kompletnie nie rozumiem tej decyzji – komentuje Antoniuk. – Grabniak to jedna z najatrakcyjniejszych turystycznie i najbardziej tłumnie odwiedzanych miejscowości w powiecie. Jestem przekonany, że technicznie można obecnie wykonać niemal połowę tej inwestycji, gdzie nie trzeba dokonywać wywłaszczeń i o to będziemy walczyć – zapowiada wójt.
Jesteśmy ciekawi, jak ta sprawa się dalej potoczy, mając na uwadze personalne animozje pomiędzy wójtem Tomaszem Antoniukiem i wicestarostą Adamem Panasiukiem, który jest prawdopodobnym kandydatem na wójta tej gminy w przyszłorocznych wyborach i najgroźniejszym rywalem obecnego gospodarza gminy. (bm)