Czy radni rozgryźli system?

W czwartek, 21 maja, czeka nas kolejna zdalna sesja Rady Miasta Lublin. Przed miesiącem część radnych miała problem z obsługą systemu do głosowania, ale prawdopodobnie w czwartek nie powtórzy się już scenariusz sprzed kilku tygodni.


– Najbliższa sesja Rady Miasta Lublin (czwartek, 21 maja) zostanie zwołana w trybie zdalnym i odbędzie się na podobnych zasadach jak sesja, która miała miejsce 23 kwietniu – powiedziała w ubiegłym tygodniu Katarzyna Duma, rzecznik prasowy ratusza.

Przypomnijmy, że kwietniowa sesja została zorganizowana na wzór obrad sejmowych. Miasto przygotowało narzędzie do pracy zdalnej w systemie wideokonferencyjnym. Radni mogli zatem głosować, siedząc np. w swoim mieszkaniu. Niektórzy pojawili się jednak na sali obrad, przewidując, że sprawne przeprowadzenie zdalnej sesji będzie sporym wyzwaniem. Mieli rację.

– Po prawej stronie ekranu pojawi się temat głosowania, pod którym będą widoczne trzy opcje. Po usłyszeniu mojego pytania: kto głosuje za, kto jest przeciw, kto się wstrzymał, proszę zaznaczyć jedną z tych opcji, klikając w kółko. Proszę zatwierdzić swój wybór, klikając w napis submit (zatwierdź – przyp. aut.), znajdujący się w prawym, dolnym rogu ekranu – w taki sposób kilka tygodni temu tłumaczył radnym działanie systemu Jarosław Pakuła, przewodniczący rady miasta, który akurat na sali obrad musiał się pojawić.

Starania Pakuły na niewiele się zdały, bo w kwietniu część radnych miała problem z obsługą systemu do głosowania. Sporo wskazuje na to, że w najbliższy czwartek ten scenariusz się nie powtórzy, bo kwietniowa sesja trwała około 12 godzin – wydaje się zatem, że wystarczająco długo, aby radni „nauczyli się systemu”. Kwietniowe obrady, podobnie jak „normalne”, były transmitowane w Internecie. Obraz z sali obrad był miksowany z ekranem z systemu wideokonferencji, na którym można było zobaczyć, co robią poszczególni radni. Tak też ma być w czwartek, 21 maja.

Możliwość przeprowadzania sesji w trybie zdalnym wprowadziła tzw. specustawa z 31 marca br. – Tym samym nie jest wymagana w tym zakresie zmiana statutu miasta. Możliwość taka wypływa wprost z tej ustawy – tłumaczy K. Duma.

Grzegorz Rekiel