Czyny społeczne wciąż żywe

Wydawać by się mogło, że czyny społeczne to relikt dawno minionych czasów. Nic bardziej mylnego. Udowodnili to działacze, piłkarze, samorządowcy i sympatycy kluby Bug Hanna, którzy własnymi siłami odnowili płytę tamtejszego stadionu.

Trwające trzy tygodnie prace polegające na modernizacji płyty stadionu leśnego w Hannie stadionu zakończyły się w piątek (19 października). Modernizacja obejmowała instalację nawodnienia oraz wymianę murawy – mówi Hubert Kowalik, prezes Bugu Hanna. – Szczególnie dumni jesteśmy z nawodnienia składającego się z dwudziestu zraszaczy umieszczonych w ziemi i wysuwających się automatycznie nad powierzchnię w razie słabej wilgotności gleby.

Wszystko to będzie odbywało się elektronicznie, bez ingerencji człowieka. Poza tym nawieźliśmy glinkę oraz czarnoziem na płytę boiska i posieliśmy trawę przeznaczoną specjalnie na boiska sportowe. Chcielibyśmy bardzo podziękować tym wszystkim, którzy byli odpowiedzialni za to przedsięwzięcie. Mózgiem całej operacji była pani wójt Grażyna Kowalik. Kierownikiem prac Jerzy Chilczuk. Nad wszystkim czuwał też Paweł Ignatiuk. W pracach uczestniczyły następujące osoby: Damian Matczuk. Jacek Szmid, Marek Kwietniewski, Jan Widzicki.

Krzysztof Kołtun, Zbigniew Cenian, Mietek Prudaczuk, Tomasz Dejneka, Paweł Jaworski oraz pracownicy gminy: Andrzej Drzymalski, Sławomir Jędrzejewicz. Józef Olesiejko, Robert Dylewski, Bogdan Władyczuk – wylicza Kowalik. – Już na wiosnę planujemy zainstalować oświetlenie stadionu, ogrodzenie płyty oraz szatnie – dodaje. Co najbardziej warte podkreślenia to fakt, że remont płyty stadionu odbył się w czynie społecznym. Nikt nie wziął ani złotówki za włożony trud i ciężką pracę. Jedynie montażu instalacji nawadniającej dokonała wyspecjalizowana firma. (b)