Dacia Duster 1,5 dCi 110 KM 4×4

Dacia Duster I była znana z tego, że była tania. Duster II generacji zostanie zapamiętany jako tani i dobry. To nie żart. Auto zostało dopracowane, wyeliminowano słabe strony poprzednika, a co najważniejsze jego cennik pozostał na równie niskim poziomie.


Nadwozie i wnętrze

Poprzednia generacja Dustera sprawiała wrażenie, jakby jej bryła została wyciosana z kawałka drewna za pomocą piły łańcuchowej. Obecna generacja jest o niebo ładniejsza, choć każdy od razu rozpozna ten model z daleka. Nadwozie ugładzono za pomocą prostych i skutecznych rozwiązań – nie ingerowano w sam kształt karoserii, a skupiono się na szczegółach. Zmieniono lampy, dodano „skrzela” pomiędzy przednim błotnikiem, a drzwiami, tu i ówdzie przygładzono i tyle. Efekt przeszedł moje oczekiwania i złapałem się na tym, że Duster nawet mi się podoba. Nieco gorzej jest w środku, ale w porównaniu do poprzednika to i tak rewelacja. Tu zmieniło się wiele. Podniesiono centralny wyświetlacz, deskę rozdzielczą lekko skierowano ku kierowcy, sterowanie szyb powędrowało na swoje miejsce, czyli na podłokietnik w drzwiach. Duster doczekał też się fajnej kierownicy i regulacji kolumny kierowniczej w dwóch płaszczyznach. Lepszej jakości są też plastiki, których nie można zarysować paznokciem, choć jeżeli ktoś spodziewa się miękkiego, przyjemnego w dotyku materiału, będzie zawiedziony. Za to złego słowa nie da się powiedzieć o ich spasowaniu. Miejsca w kabinie Dustera jest całkiem sporo. Czteroosobowa rodzina z powodzeniem spakuje się na wakacje, a na tylnej kanapie spokojnie zmieszczą się trzy dorosłe wysokie osoby. Bagażnik w wersji 4×4 ma pojemność 376 litrów, ma płaską podłogę umieszczoną na poziomie górnej części zderzaka.

Silnik i skrzynia biegów

Testowego Dustera napędzał diesel o pojemności 1,5 litra krzeszący 110 KM i osiągający 260 Nm momentu obrotowego. Przyspieszenie do 100 km to 12,4 s a prędkość maksymalna 169 km/h. Słabo? Wcale nie. Fakt, przy prędkościach autostradowych brakuje mocy, ale do codziennej zwykłej jazdy wystarczy spokojnie, da się nawet wyprzedzić TIR-a. Poza tym charakter auta nie skłania do szaleństw – przeciwnie, gdy spokojnie traktujemy pedał przyspieszenia, Duster odpłaca się bardzo niskim zużyciem paliwa. Nie ma większego problemu, by średnio zejść do ok. 4,5 l oleju napędowego na 100 km, a trzeba pamiętać, że mamy do czynienia z samochodem z napędem 4×4.

Zawieszenie i komfort jazdy

Zawieszenie Dacii Duster jest wprost stworzone do jazdy po takich drogach, jakie wciąż przeważają w Polsce powiatowej. Jest proste w konstrukcji, wzmocnione i zapewniające maksimum komfortu. W ogóle cały napęd pochodzi wprost od Nissana X-Trail, więc nie w kij dmuchał. Kierowca ma do wyboru trzy tryby jazdy wybierane za pomocą pokrętła umieszczonego na tunelu środkowym. Są to: auto, stały napęd 4×4 oraz tylko przednia oś. Co ważne, przy stałym napędzie 4×4 można jechać po zwykłej szosie i to dość szybko, bo do ok. 60 km/h. Co prawda nie znajdziemy tu reduktora, ale duży prześwit, blokada 4×4, bardzo krótkie dwa pierwsze biegi i elektroniczne systemy wspomagania jazdy w dół i w górę zapewniają, że dojedziemy o wiele dalej, niż kierowca przeciętnego SUV-a.

Wyposażenie i cena

Wyjściowo nowy Duster kosztuje tyle, co stary, a więc 39900 zł. Wersja, którą jeździliśmy, z napędem 4×4, dieslem, automatyczną klimatyzacją, 17-calowymi felgami, skórzaną tapicerką, systemem nawigacji, tempomatem, kamerą cofania i jeszcze kilkoma innymi to wydatek ok. 82 tys. zł.