Dali nogę z kwarantanny, odpowiedzą przed sądem

Koronawirus wywołuje wielkie obawy. Policjanci nawet kilka razy dziennie mogą odwiedzać osoby objęte obowiązkową kwarantanną

Zagrożenie koronawirusem dotyka bezpośrednio coraz więcej osób. Na Lubelszczyźnie już ponad 3 tysiące ludzi jest objętych obowiązkową kwarantanną.


To oznacza, że nie mogą opuszczać swoich domów. Niestety, nie wszyscy stosują się do zaleceń. A teraz grozi za to do 30 tys. zł kary.

Czy zakaz jest przestrzegany, codziennie sprawdza policja. Funkcjonariusze dzwonią albo pytają przez domofon. Mogą poprosić, aby np. wyjrzeć przez okno i potwierdzić swoją obecność. Ministerstwo Cyfryzacji udostępniło specjalną aplikację na smartfony „Kwarantanna domowa”. Jej głównym celem jest wsparcie mundurowych w prowadzeniu kontroli. Umożliwia ona potwierdzenie miejsca, w którym się znajdujemy. Ma także funkcje informacyjne.

Niestety, nie wszyscy są odpowiedzialni. Lubelska policja stwierdziła już ponad 60 przypadków uchylania się od kwarantanny.

W ubiegłym tygodniu wyjątkową beztroską wykazał się 66-latek z Lublina, którego skontrolowali policjanci z IV komisariatu. Nie zastali go w mieszkaniu. Żona powiedziała, że poszedł do innego pomieszczenia, ale okazało się, że właśnie wraca z zakupami ze sklepu.

Swoim zachowaniem zlekceważył nie tylko bezpieczeństwo własne, ale również innych osób, z którymi miał kontakt. Jego sprawa swój finał będzie miała w sądzie.

Szczytem bezmyślności był przypadek mężczyzny, który uciekł przez okno z tomaszowskiego szpitala, w którym miał mieć wykonane testy na obecność koronawirusa. Kiedy policjanci skontaktowali się z nim telefonicznie, nie chciał podać im miejsca swojego pobytu. Nieodpowiedzialny pacjent został odnaleziony tego samego dnia. Za swoje naganne zachowania wkrótce odpowie przed sądem.

– Jeśli z miejsca wyznaczonego oddali się osoba, u której potwierdzono zakażenie – osoba ta będzie odpowiadać zgodnie z art. 161 kk, który za takie przestępstwa przewiduje karę roku pozbawienia wolności – ostrzega podkomisarz Anna Kamola z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

W przypadku właścicieli firm i lokali usługowych, gastronomicznych i handlowych, którzy nie stosują się do ograniczeń nałożonych przez wprowadzony przez rząd stan epidemii, mogą ponieść odpowiedzialność za spowodowanie masowego zagrożenia utraty życia lub zdrowia. Za to grozi już kara nawet do 8 lat więzienia. LL