Deficyt urzędników

Joanna Jabłońska, wójt gminy Leśniowice, poszukuje urzędnika, który zajmie się m.in. inwestycjami. Ale w gminie wakatów jest więcej.

Niedawno z Urzędu Gminy Leśniowice po ponad 40 latach pracy odszedł Mirosław Kusik. Doświadczonego pracownika, który w jednym palcu miał wszystkie procedury, a gminę Leśniowice znał jak własną kieszeń, trudno będzie zastąpić. Był kierownikiem Referatu Gospodarki Komunalnej, Ochrony Środowiska i Rolnictwa. Joanna Jabłońska, wójt gminy Leśniowice, ogłosiła nabór na wolne stanowisko w tym referacie. Potrzebny jest ktoś, kto zajmie się także prowadzeniem spraw związanych z planowaniem, przygotowaniem, realizacją oraz rozliczaniem zadań inwestycyjnych i remontowych przy współudziale inspektora nadzoru. W konkursie spróbował swoich sił jeden kandydat, ale – jak mówi gospodarz gminy Leśniowice – nie spełniał wymogów. Wakat wciąż jest.

Dodatkowo wójt Jabłońska od miesiąca pozostaje bez zastępcy. Jej współpraca z Grzegorzem Dudczakiem, który zajmował to stanowisko, niedawno się zakończyła. W ten sposób w gminie Leśniowice zabrakło dwóch urzędników, a pracy jest dużo. Gmina realizuje sporo inwestycji i przygotowuje kolejne wnioski o dotacje. Wójt Jabłońska rozgląda się zatem za nowym zastępcą i zapowiada kolejny nabór na wolne stanowisko w Referacie Gospodarki Komunalnej, Ochrony Środowiska i Rolnictwa. (mo)