Diagnosta w opałach

Choć kodeksowo za takie przestępstwo grozi nawet do 10 lat więzienia, sąd nie zgodził się na tymczasowe aresztowanie podejrzanego

Do 10 lat więzienia może grozić lubelskiemu diagnoście, który został zatrzymany w ramach akcji „Stop – drift”.


– Lubelscy policjanci od miesiąca prowadzą regularne akcje „Stop – drift”. W trakcie patroli mundurowi zwracają szczególną uwagę na kierowców łamiących przepisy ruchu drogowego oraz zakłócających swoim zachowaniem spoczynek nocny. Dotychczas policjanci skontrolowali blisko 300 pojazdów, ujawnili ponad 220 wykroczeń i zatrzymali 64 dowody rejestracyjne.

Funkcjonariusze, prowadząc działania, zauważyli, że może dochodzić do nieprawidłowości przy badaniach technicznych pojazdów, którym zatrzymano dowody rejestracyjne. Niektóre auta, bardzo szybko pojawiały się ponownie na ulicach miasta. Dlatego policjanci postanowili przyjrzeć się bliżej temu procederowi – mówi nadkomisarz Kamil Gołębiowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.

W środę rano mundurowi z drogówki zatrzymali do kontroli samochód marki Audi. W trakcie sprawdzania stanu technicznego okazało się, że pojazd przekracza dopuszczalne normy emisji hałasu. Konieczne było zatrzymanie dowodu rejestracyjnego. 25-letni kierowca został zobligowany do wykonania przeglądu technicznego. – Kilka godzin później policjanci ponownie namierzyli, kontrolowane wcześniej audi. Jak się okazało, samochód 25-latka był już po badaniu technicznym. Pomimo tego, że w pojeździe nie zostały wykonane żadne naprawy, diagnosta podjął decyzję o zwrocie dowodu rejestracyjnego. Audi przeszło bez uwag nie tylko zlecone przez policjantów cząstkowe badanie techniczne, ale także został mu wykonany całkowity przegląd na kolejny rok – dodaje nadkomisarz Gołębiowski.

Sprawą zajęli się policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą KMP w Lublinie. Funkcjonariusze wspólnie z pracownikiem Urzędu Miasta w Lublinie przeprowadzili kontrolę w stacji diagnostycznej, gdzie wykonany został przegląd. W trakcie czynności zabezpieczona została obszerna dokumentacja oraz monitoringi. Funkcjonariusze zatrzymali 21-letniego diagnostę, który wydał zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu technicznym.

Mężczyzna trafił do policyjnej celi. 21-latek w Prokuraturze Rejonowej Lublin-Północ usłyszał zarzuty. Zatrzymany odpowie jako osoba pełniąca funkcję publiczną za poświadczenie nieprawdy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej w zaświadczeniu o przeprowadzonym badaniu technicznym. Śledczy wnioskowali o tymczasowe aresztowanie na 3 miesiące, jednak sąd nie zdecydował się na zastosowanie środka zapobiegawczego.

Policjanci weryfikują zgromadzone materiały i sprawdzają, czy takich przypadków nie było więcej. Sprawa jest rozwojowa. (l)