Długa lista dzielnicowych obietnic

Sylwester Tułajew przedstawił całą listę inwestycji, które miasto powinno zrealizować na Czubach i Węglinie

Wyborcze obietnice dla trzech kolejnych dzielnic przedstawił Sylwester Tułajew, kandydat na prezydenta Lublina i poseł PiS. – Wynikają one ze spotkań i rozmów, które odbyłem z okolicznymi mieszkańcami – powiedział.


Obietnic padło dużo. Poseł zaczął od planu budowy ulic Berylowej i Rzeszowskiej, a także budowy drugiej nitki wiaduktu, od al. Jana Pawła II do pętli autobusowej na os. Widok, gdzie zresztą zaprosił dziennikarzy. Najwięcej emocji budzi właśnie ta trzecia obietnica. Byłby to powrót do inwestycji, której nie udało się ukończyć kilkadziesiąt lat temu. Przypominają o niej stojące w pobliskim wąwozie betonowe filary, które straszą okolicznych mieszkańców.

– Budowa drugiej nitki to strategiczny postulat, jaki zgłosiła rada dzielnicy Czuby Południowe. Zmierzono natężenie ruchu na tym krótkim odcinku ulicy (od ronda przy Łukoilu na al. Jana Pawła II do pętli autobusowej – przyp. aut.) i okazało się, że w godzinach szczytu w obie strony, przejeżdża tędy prawie trzy tysiące samochodów. Tworzą się korki – mówi Dariusz Jezior, miejski radny Prawa i Sprawiedliwości.

Sylwester Tułajew chce też dokończyć urządzanie Parku Jana Pawła II oraz zmodernizować pętlę autobusową na os. Widok. Padła również obietnica budowy drogi dojazdowej do przystanku kolejowego Lublin Zachód, który powstanie koło Starego Lasu, na wysokości ul. Granitowej. – Miasto musi się tym zająć. Nie można dopuścić do tego, że ludzie przez pole będą iść w stronę tego przystanku. Wstępny kosztorys budowy drogi wynosi około 4,5 miliona złotych – tłumaczy Zbigniew Ławniczak, miejski radny PiS.

Padły też obietnice remontu ulic Na Stoku i Bełżeckiej, a także przebudowy ul. Szaserów, Bocianiej i Kaczeńcowej. Na tych trzech ostatnich ulicach miałyby powstać kolejne miejsca parkingowe. S. Tułajew po raz kolejny obiecał również zwiększenie tzw. rezerwy celowej dzielnic do 500 tysięcy złotych, choć ten punkt dotyczy akurat wszystkich dzielnic w mieście. – Suma 129 tysięcy złotych, którą obecnie mają do dyspozycji dzielnice, jest niewystarczająca – ocenił. Grzegorz Rekiel