DNA wskaże mordercę

Wiesław Jaworski miał 70 lat. Był pierwszym starostą powiatu świdnickiego i radnym, znanym działem sportowym i społecznym

Przynajmniej do połowy września, a najpewniej jeszcze dłużej, zostanie w areszcie Andrzej R., podejrzany o zabójstwo Wiesława Jaworskiego, byłego starosty świdnickiego.

Zatrzymany nie przyznaje się do winy, a śledczy czekają na wyniki zleconych badań DNA.
Wiesław Jaworski, pierwszy starosta świdnicki, został brutalnie zamordowany ponad miesiąc temu. Do zbrodni doszło nad Jeziorem Głębokie w powiecie lubartowskim. To właśnie tam w sobotę (17 czerwca) 54-letni Andrzej R. w swoim domku letniskowym zorganizował przyjęcie. Było co świętować. Gospodarzowi imprezy urodziła się wnuczka. Na „pępkowe” zaprosił trzech kolegów. Dwóch po kilku godzinach podziękowało za gościnę. Na działce zostali Andrzej R. i były starosta świdnicki Wiesław Jaworski.
W niedzielę rano policja otrzymała informację, że na działce znaleziono ciało mężczyzny. Zadzwonić po mundurowych miał sam Andrzej R. Najpierw podejrzewano, że Wiesław Jaworski został pobity przez nieznanych sprawców. Po pierwszych przesłuchaniach okazało się jednak, że dużo wskazuje na to, ze to 54-latek zamordował swojego przyjaciela. Śledczy ustalili, że pomiędzy nim a byłym samorządowcem w pewnym momencie wywiązała się kłótnia. W jej trakcie doszło do rękoczynów. Oględziny wykazały, że na ciele (twarzy, szyi, klatce piersiowej) denata znajdowały się liczne obrażenia, co wskazywało, że mężczyzna przed śmiercią był bity pięścią lub tępym narzędziem.
Podejrzany Andrzej R. nie przyznaje się do zarzucanego mu czynu. Utrzymuje, że nie pamięta, co dokładnie się stało w nocy z 17 na 18 czerwca. Dokładny przebieg zdarzeń ustalają śledczy z Lubartowa.
– Zleciliśmy badania i czekamy na ich wyniki. Przesłuchanych zostało kilka dodatkowych osób, również z rodziny podejrzanego i pokrzywdzonego, jednak nie wpłynęły one znacząco na dotychczasowe ustalenia – mówi Katarzyna Świerszcz-Dobosz, szefowa Prokuratury Rejonowej w Lubartowie.
Andrzej R. wciąż pozostaje w areszcie. Zostanie tam przynajmniej do 19 września, a pewnie i dłużej, bo prokuratura zamierza wnioskować o przedłużenie aresztu. (w)