Do firm i posesji każdy dojedzie

Przedsiębiorcy z ul. Kolejowej w nerwach. Firma, która realizuje przebudowę drogi, w piątek, 12 czerwca, na odcinku od Starościńskiej do Kinczyka postawiła znaki informujące o zakazie ruchu z tabliczką „dojazd tylko do posesji”. A co z nami? Czy do nas w czasie remontu żaden klient nie dojedzie? – pyta jeden z nich. Urzędnicy zapewniają, że do firm dojazd pozostanie, ale będzie utrudniony.

Kilka tygodni temu rozpoczął się drugi etap przebudowy ulicy Kolejowej. Na początku utrudnienia wystąpiły na odcinku od al. Marszałka Józefa Piłsudskiego do ul. Kinczyka. W ubiegły piątek 12 czerwca po południu firma wykonująca inwestycję ustawiła znaki informujące o zamknięciu kolejnego odcinka, od Starościńskiej do Kinczyka, z tabliczką o możliwości przejazdu jedynie dla mieszkańców.

Na taki stan rzeczy natychmiast zareagowali przedsiębiorcy z ul. Kolejowej, którzy bez drogi dojazdowej nie są w stanie funkcjonować. – Kto do mnie przyjedzie zatankować auto, wykonać badanie techniczne czy naprawić samochód, jak nie będzie żadnej możliwości dojazdu? Tabliczka powinna informować, że znaki nie dotyczą również dojazdu do oferowanych na Kolejowej usług – mówi Zbigniew Milewski, właściciel stacji paliw przy Kolejowej.

Zbigniew Milewski podkreśla, że bieżący rok dla wszystkich przedsiębiorców jest wyjątkowo trudny. – Gdy trzy miesiące temu wybuchła epidemia koronawirusa, obroty spadły chyba wszystkim. Moja firma też to odczuła. Sądziłem jednak, że powoli wszystko zacznie wracać do normy i przychody będą coraz większe. Remont ulicy i spowodowane tym faktem utrudnienia krzyżują jednak plany. Zatrudniam prawie 20 osób i nikogo nie chcę zwalniać, ale muszę zarabiać, by utrzymać miejsca pracy – podkreśla.

Właściciel stacji paliw jeszcze w piątek po południu zdążył z interwencją w chełmskim magistracie. – Rozmawiałem z urzędniczką, która zajmuje się inwestycjami i przyznam szczerze, pomogła mi, za co jej dziękuję. Skontaktowała mnie z przedstawicielem firmy, ustawiającej oznakowanie, a także z kierownikiem budowy, który zapowiedział, że na weekend wszystkie znaki informujące o zamknięciu ulicy zostaną odwrócone.

Zapewnił mnie też, że dojazd na czas inwestycji będzie z obu stron, a jeśli zajdzie potrzeba zamknięcia ulicy, to na pewno nie całej. Jeden z dojazdów ma pozostać dostępny. Chodzi o to, że ul. Kolejową nie będzie jedynie normalnego ruchu. Odetchnąłem z ulgą, bo na początku czarno to widziałem. Remont ma potrwać do grudnia i obawiałem się, że do tego czasu firmy na ul. Kolejowej nie będą mogły normalnie funkcjonować – mówi Z. Milewski.

A jak sprawę komentują chełmscy urzędnicy? – Miasto Chełm zareagowało na sugestię właścicieli posesji położonych przy remontowanej ulicy. Departament Inwestycji i Rozwoju przekazał je kierownikowi budowy, który spotkał się z zainteresowanymi i wskazał, że tymczasowo zakryje znaki wytyczające nową organizację ruchu. W czasie remontu kierownik budowy ma obowiązek zapewnić dojazd do posesji, ale – ze względu na skalę przedsięwzięcia oraz zakres prowadzonych prac – nie może zagwarantować, że przez cały czas przebudowy ulicy dojazd będzie w pełni swobodny. Roboty mają ściśle określony ciąg technologiczny.

Oznacza to, że bez czasowych utrudnień wykonanie kompleksowej przebudowy jezdni oraz uzbrojenia nie jest możliwe do zrealizowania. Niemniej, Departament Inwestycji i Rozwoju, który sprawuje nadzór na realizacją przedsięwzięć drogowych, informuje, że stan urządzeń organizacji ruchu będzie wnikliwie monitorowany oraz – zależnie od postępu robót – dostosowywany na bieżąco do sytuacji na drodze. Drogowe inwestycje zawsze niosą za sobą spore utrudnienia w ruchu – odpowiada Biuro Prasowe Prezydenta Chełma. (s)