Do więzienia z dziećmi i naćpanym szwagrem

Chcieli złożyć wizytę osadzonemu w chełmskim zakładzie karnym, a z odwiedzin wyszła nie lada afera. Brat skazańca trafił w ręce policji, a konkubina więźnia, wraz z dziećmi, najadła się wstydu.

Pod koniec stycznia rodzina stawiła się u bram Zakładu Karnego w Chełmie. Strażnik wpuścił ich na teren śluzy, skąd brat i konkubina wraz z dziećmi osadzonego mieli przejść dalej, na kontrolę.

– Przy dokonywaniu kontroli pobieżnej u brata osadzonego zaobserwowano mocno rozszerzone źrenice. Zachodziło przypuszczenie, że mężczyzna może o znajdować się pod wpływem środków odurzających – informuje kpt. Łukasz Bielak, rzecznik prasowy ZK w Chełmie.

Funkcjonariusze „zaprosili” go do poddania się kontroli osobistej. Z prawej górnej kieszeni kurtki mężczyzny wyjęli przezroczysty woreczek, w którym było zawiniątko z zielonym suszem o wadze 1,4 g. – Wstępne badanie substancji narkotestem dało wynik pozytywny, tj. THC. Brata osadzonego wraz z zabezpieczoną substancją przekazano funkcjonariuszom Komendy Miejskiej Policji w Chełmie – dodaje kpt. Bielak. (pc)