Dobrze, że są szczeżuje

Plażowiczów odpoczywających nad zalewem w Żółtańcach ciekawi obecność małż. – Czy to dobrze, że są? – pyta jedna z naszych czytelniczek. Sprawę wyjaśnia naukowiec z Zakładu Zoologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie.

– Często wypoczywamy z rodziną nad zalewem w Żółtańcach – mówi nasza czytelniczka. – Ostatnio syn przyniósł na koc muszlę, z której wypełzło obślizgłe stworzonko. Zastanawialiśmy się, o czym świadczy obecność małż w zbiorniku wodnym.

Mirosław Mysiak, kierownik Referatu Rolnictwa, Ochrony Środowiska i Obrony Cywilnej Urzędu Gminy Chełm, mówi, że woda w zbiorniku wodnym w Żółtańcach jest czysta, dlatego występują tam małże.

– Obecność małż świadczy o dobrej jakości wody, bo inaczej takie stworzenia nie przetrwałyby – mówi kierownik Mysiak. – W zbiorniku wodnym „Staw” też są takie małże. Badania wody wykonywane są na bieżąco i nie wykazują nic niepokojącego.

W Chełmie trudno o specjalistę w tej dziedzinie. W chełmskiej delegaturze Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska piszą, że ze względu na wielkość zbiornik Żółtańce nie jest objęty badaniami w ramach Państwowego Monitoringu Środowiska i WIOŚ nie posiada wiedzy dotyczącej jego stanu ekologicznego. Zwracają uwagę, że szczeżuja – bo to ten gatunek zamieszkiwać ma zbiornik w Żółtańcach – to zwyczajowa nazwa kilku gatunków małży słodkowodnych z rodziny skójkowatych. W Polsce występuje kilka gatunków szczeżui, a dwa z nich objęte są ścisłą ochroną gatunkową. Ale o opinię w tej sprawie WIOŚ odsyła do Zakładu Zoologii UMCS w Lublinie. Jej przedstawicielem jest dr Paweł Buczyński. Tłumaczy on, że obecność małż w zalewie w Żółtańcach to nic wyjątkowego, bo zwierzęta te występują we wszystkich tego typu zbiornikach wodnych, a w tych pod Chełmem mają szczególnie sprzyjające warunki do życia.

– Zwierzęta te są wrażliwe na zanieczyszczenia toksyczne i organiczne. Dobrze się czują w wodzie z zawiesiną, a w zbiornikach pod Chełmem mają bardzo dobre warunki do życia – mówi Buczyński z Zakładu Zoologii UMCS. – Są pożyteczne, bo poprawiają jakość wody filtrując ją. W ciągu doby jeden małż jest w stanie przefiltrować kilkanaście litrów wody. To zwierzę osiadłe, ale posiada nogę. Wysuwa ją, aby się przemieścić. Niekiedy można zauważyć takie wyryte w piachu korytarze, ślady małż. Te zwierzęta ludziom nie szkodzą, ale trzeba uważać, aby nie nadepnąć na nie niechcący, bo można się skaleczyć. Szczeżuje mają względnie mocną muszlę ze swoistego rodzaju „skrzydełkiem”. Dość łatwo je rozpoznać: jeśli muszla nie ma zarysowanego skrzydełka, to nie mamy do czynienia ze szczeżują tylko innym rodzajem małży. (mo)