Doniosła na sąsiadkę i… zaliczyła wpadkę

Śmieszne i straszne zarazem. W środku nocy mieszkanka Włodawy zadzwoniła na policję i powiadomiła, że jej sąsiadka po pijaku opiekuje się dziećmi. Mundurowi „przedmuchali” wskazaną kobietę, ale kłopoty będzie miała nie ona, bo okazała się trzeźwa, a zgłaszająca, która razem koleżanką będąc „pod wpływem” miała pod opieką małe dzieci.

Włodawscy policjanci widzieli już wiele, ale tej interwencji chyba nie zapomną zbyt szybko. Wszystko zaczęło się w piątek po godzinie 3 nad ranem, kiedy to dyżurny komendy odebrał dramatyczne zgłoszenie o nietrzeźwej matce opiekującej się dziećmi! Brzmiało niezwykle poważnie, więc na miejsce natychmiast wysłano patrol. Pod wskazanym adresem funkcjonariusze zastali 30-letnią kobietę, która, ku ich zaskoczeniu, okazała się zupełnie trzeźwa. Badanie alkomatem nie pozostawiało najmniejszych wątpliwości. Ani śladu promili, za to pełna kontrola nad sytuacją. Policjanci postanowili więc sprawdzić źródło tego „alarmującego” sygnału. Udali się więc do mieszkania zgłaszającej, 23-letniej „zatroskanej obywatelki”. I tu historia przybrała nieoczekiwany obrót. Okazało się, że to właśnie ona oraz jej 28-letnia koleżanka są kompletnie pijane. Pierwsza wydmuchała niemal 2 promile alkoholu, druga 1,5 promila. A żeby nie było za nudno, obie w takim stanie „opiekowały się” swoimi kilkuletnimi dziećmi.
Dlaczego więc postanowiły w środku nocy donieść na trzeźwą znajomą? Bo – jak tłumaczyły funkcjonariuszom – jej dzieci cały dzień bawiły się bez opieki na placu zabaw. Wydaje się, że ich głównym zmartwieniem był brak kontroli… ale raczej nad spożyciem alkoholu.
Całą sytuacją zajmie się teraz Sąd Rodzinny. (bm)

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco!

Najnowsze Wydanie
2026-11-02 Nowy Tydzień tygodnik lokalny
5,00zł Kup Gazetę