Droga krzyżowa w bólu

– Zapraszamy wszystkich pełnoletnich, chętnych do wyruszenia w niezwykłą i ekstremalną podróż… musi boleć, aby człowiek opuścił swoją strefę komfortu… – to dopiero motywująca zapowiedź do udziału w wydarzeniu, ale jakim? Chodzi o Ekstremalną Drogę Krzyżową…

Jesienią ub.r. relacjonowaliśmy na łamach „Nowego Tygodnia” niezwykłą akcję, jaką był „Różaniec do granic”. Wtedy trzy tysiące osób stanęło w półtorakilometrowym szeregu nad Bugiem w Dorohusku i odmawiało różaniec. Dawno żadna akcja podjęta z inicjatywy wiernych nie spotkała się z tak wielkim odzewem, ale też nie wzbudziła tylu kontrowersji. Teraz szykuje się kolejna akcja, mająca zbliżyć wiernych do Kościoła. Chodzi o trzecią w powiecie chełmskim edycję Ekstremalnej Drogi Krzyżowej. Uczestnicy mają do pokonania 44 km na trasie Chełm – Skierbieszów. Wydarzenie planowane jest 23 marca br. Odpowiedzialni za promowanie tego wydarzenia w ten sposób zachęcają na Facebooku do udziału w EDK: „…Zapraszamy wszystkich pełnoletnich, chętnych do wyruszenia w niezwykłą i ekstremalną podróż! Ekstremalną, ponieważ trzeba pokonać trasę 44 km w nocy. Samotnie lub w skupieniu. Bez rozmów i pikników. Musi boleć, by człowiek opuścił swoją strefę komfortu i powiedział Bogu: jestem tutaj nie dlatego, że masz coś dla mnie zrobić, jestem, bo chcę się z Tobą spotkać. W tym wyzwaniu najważniejsze jest dotarcie do granicy bólu. Do momentu, w którym wszystko mówi: czemu nie jestem w domu, w ciepłym łóżku. Ten, kto przekracza tę granicę, opuszcza strefę komfortu. Otwiera się na nowe wyzwania. A to daje szansę na kolejne decyzje o zmianie życia…”. Nic dodać, nic ująć. Takie słowa motywują. Ekstremalna Droga Krzyżowa rozpoczyna się mszą świętą o godzinie 19:00 w Parafii p.w. Przenajświętszej Trójcy przy Placu Jana Pawła w Chełmie. Uczestnicy wyruszają spod Parafii Przenajświętszej Trójcy w Chełmie. Koniec drogi krzyżowej zaplanowano w Skierbieszowie przy Parafii Wniebowzięcia NMP. Przedstawiciele Wspólnoty Galilea Chrystusa Zmartwychwstałego, zajmujących się informowaniem i promowaniem tego wydarzenia, podkreślają, że jest to „wydarzenie duchowe, a nie tylko religijne, dotyka duszy i dlatego dotyczy każdego człowieka”. Zwracają uwagę, że nie pytają chętnych, czy chodzą do kościoła, czy są religijni, bo to nie jest ważne. Ważne jest nie to, kim jesteś, ale to, kim możesz się stać. To wyzwanie dla ludzi, którzy szukają w życiu czegoś więcej – sensu i nowego pomysłu na siebie. Ciekawe jest też, kogo przedstawiciele Wspólnoty Galilea zniechęcają do udziału w drodze: „Zniechęcamy osoby, które myślą, że jakoś to będzie. Że jak nie będą miały siły, to ktoś im pomoże. Zniechęcamy ludzi zamkniętych, którzy nie szukają nowych pomysłów na siebie. Zniechęcamy ludzi, którzy oceniają innych i uważają siebie za lepszych od nich. W EDK nie chodzi o sport. To nie jest przygoda. To jest droga do spotkania ze swoją duszą. Z Bogiem. EDK jest świetnym rozważaniem dla ludzi, którzy dużo pracują i trudno im znaleźć czas dla siebie i swojej duszy. Ta kumulacja daje okazję do gruntowanego przemyślenia siebie…”.
Szczegółowe informacje oraz deklaracje uczestnictwa dostępne na oficjalnej stronie internetowej wydarzenia. (opr. mo)