Drogowcom się upiekło

By definitywnie zamknąć przebudowę ulicy Racławickiej, trzeba jeszcze wymalować koperty dla niepełnosprawnych i dodatkowe znakowania poziomego oraz poprawić drobne elementy infrastruktury. Przy obecnej pogodzie może to jeszcze trochę potrwać…

Mimo poślizgu z wykonaniem i konieczności dokonania poprawek powiat świdnicki nie naliczy kar umownych wykonawcy przebudowy ulicy Racławickiej. – Analizowaliśmy to z prawnikami i fachowcami, i według ich opinii opóźnienia i uchybienia powstały nie z winy wykonawcy – wyjaśnia Bartłomiej Pejo, wicestarosta.


Modernizacja ul. Racławickiej na odcinku od skrzyżowania z al. Lotników Polskich do skrzyżowania z ul. Kosynierów była jedną z ważniejszych inwestycji powiatu ostatnich lat. Kosztowała ponad 7 mln zł i miała być gotowa jeszcze przed wyborami samorządowymi. Wykonawca, tj. Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów z Mińska Mazowieckiego, nie wyrobił się jednak w terminie, a do tego niektóre, już gotowe elementy inwestycji, wymagają poprawy – jak konieczność wymiany kostki brukowej na jednym z parkingów czy usunięcie części absurdalnie ustawionych barierek, uniemożliwiających kierowcom parkującym przy ul. Racławickiej 1 bezpieczne przejście na chodnik.

Nowe władze powiatu zapowiedziały, że dokładnie przyjrzą się jakości wykonania inwestycji i przeanalizuję możliwość nałożenia przewidzianych w umowie z wykonawcą kar, w tym za niezakończenie prac w terminie.

W ubiegłym tygodniu starostwo poinformowało, że żadnych kar dla wykonawcy jednak nie będzie. – Inwestycja formalnie została już odebrana, choć z uwagami. Część z nich wykonawca już naprawił, a pozostałe ma wykonać w ciągu najbliższych dni, tygodni, kiedy tylko warunki pogodowe na to pozwolą – mówi Bartłomiej Pejo, wicestarosta powiatu świdnickiego.

– W sprawie nałożenia ewentualnych finansowych kar umownych zwróciliśmy się o opinię w tej sprawie do prawników i specjalistów, a wykonawcę wezwaliśmy do złożenia konkretnych wyjaśnień. Po analizie sprawy ocena prawna jest taka, że nie mamy podstawy do naliczenia kar, bo opóźnienia nie powstały z bezpośredniej winy wykonawcy.

Joanna Niećko